Zimni ogrodnicy przypadają od 12 do 14 maja, natomiast zimna Zośka wypada 15 maja. To właśnie w tym okresie od lat obserwuje się gwałtowne ochłodzenia i nocne przymrozki, które mogą uszkodzić młode rośliny.
IMGW wydało ostrzeżenia pierwszego stopnia przed przymrozkami dla części województw śląskiego i małopolskiego. Alerty obowiązują między innymi w powiatach cieszyńskim, żywieckim, suskim, nowotarskim, tatrzańskim i nowosądeckim. Synoptycy prognozują tam spadek temperatury powietrza do około minus 1 stopnia Celsjusza, a przy gruncie nawet do minus 3 stopni Celsjusza.
Jak informuje portal dobrapogoda24.pl, obecnie do Polski napływa chłodne powietrze z północnej Europy. Według prognoz między 13 a 15 maja lokalnie temperatura przy gruncie może spaść nawet do -4 stopni Celsjusza, szczególnie w dolinach oraz na terenach podgórskich. Właściciele ogrodów i działek powinni obserwować prognozy i zabezpieczać najbardziej wrażliwe rośliny.
Pomidory, ogórki, papryka i bakłażan źle znoszą zimną ziemię oraz duże wahania temperatury. Po „zimnej Zośce" do gruntu najczęściej trafiają pomidory, ogórki, papryka, cukinia, dynia i bakłażan. To również odpowiedni moment dla osób zastanawiających się, kiedy sadzić fasolkę szparagową. W drugiej połowie maja wysiewa się także kukurydzę cukrową, koper, jarmuż oraz letnią sałatę. Zbyt wczesne sadzenie może osłabić sadzonki, zahamować rozwój korzeni i zwiększyć podatność roślin na choroby grzybowe.
Nawet krótki przymrozek potrafi uszkodzić młode liście i łodygi. Najbardziej narażone są rośliny rosnące tuż przy ziemi, gdzie temperatura spada najmocniej. Do ochrony warzyw najczęściej wykorzystuje się agrowłókninę, tunele foliowe lub plastikowe osłony ustawiane na noc. Takie zabezpieczenia pomagają utrzymać wyższą temperaturę przy gruncie i zmniejszają ryzyko przemarzania roślin. Druga połowa maja uznawana jest za początek najintensywniejszych prac w warzywniku.