Widok pomidorów pełnych kwiatów cieszy każdego ogrodnika. Sytuacja zmienia się jednak, kiedy kolejne kwiatostany zaczynają spadać na ziemię, a na pędach nie pojawiają się owoce. Nie zawsze jest to powód do niepokoju, ale w wielu przypadkach roślina wyraźnie sygnalizuje, że warunki uprawy nie sprzyjają zawiązywaniu plonów. Warto wiedzieć, kiedy opadanie kwiatów jest całkowicie naturalnym zjawiskiem, a kiedy oznacza problem, który można łatwo wyeliminować.
Choć pomidory są roślinami samopylnymi, sam pyłek musi zostać wprawiony w ruch, aby mogło dojść do zapłodnienia kwiatu. W gruncie pomaga w tym wiatr oraz owady zapylające, zwłaszcza trzmiele. W szklarni, tunelu foliowym albo na zabudowanym balkonie ruch powietrza jest znacznie mniejszy, dlatego zapylanie często przebiega mniej skutecznie.
Na ten proces wpływają także warunki pogodowe. Wysoka temperatura, duża wilgotność powietrza, brak przewiewu oraz nagłe wahania temperatury mogą sprawić, że pyłek nie spełni swojej roli. W takiej sytuacji roślina nie tworzy owocu i pozbywa się kwiatu, który nie został skutecznie zapylony.
Podczas silnych upałów pomidor przechodzi w tryb oszczędzania energii. Zamiast rozwijać owoce, skupia się na utrzymaniu najważniejszych części rośliny. Właśnie dlatego całe kwiaty mogą odpadać, zanim zdążą utworzyć zawiązki.
W uprawie pod osłonami warto regularnie wietrzyć szklarnię lub tunel. Delikatne potrząsanie kwitnącymi pędami również może ułatwić przemieszczanie się pyłku pomiędzy pręcikami i słupkiem. To prosty zabieg, który często poprawia liczbę zawiązanych owoców.
Widok zaschniętych płatków nie powinien od razu budzić obaw. Jeżeli pod kwiatem pojawił się już niewielki zielony zawiązek, wszystko przebiega prawidłowo. Roślina nie potrzebuje już płatków i naturalnie się ich pozbywa. Niepokój powinno wzbudzić dopiero opadanie całych kwiatów bez śladu tworzącego się owocu. Podobnie jest wtedy, kiedy pomidor kwitnie bardzo obficie przez dłuższy czas, ale kolejne grona nie zamieniają się w plony. To wyraźny sygnał, że warto sprawdzić warunki panujące wokół roślin.
Czytaj także: Zamiast dodawać do herbaty, rozsyp na trawie. Efekt może pozytywnie zaskoczyć
Pomidory najlepiej rozwijają się w stabilnych warunkach. Regularne wietrzenie szklarni, unikanie skrajnych temperatur oraz zapewnienie lekkiego ruchu powietrza zwiększają szansę na skuteczne zapylenie. Im więcej kwiatów zostanie prawidłowo zapylonych, tym więcej owoców pojawi się na krzewach. Warto także co kilka dni dokładnie przyjrzeć się kwiatostanom. Taka obserwacja pozwala szybko odróżnić naturalne zrzucanie płatków od sytuacji, w której roślina traci całe kwiaty i wymaga poprawy warunków uprawy.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google