Telewizor jest jednym z najczęściej używanych urządzeń elektrycznych w domu. Dla wielu osób działa codziennie przez kilka godzin, a czasami pozostaje włączony niemal przez cały dzień. Nic więc dziwnego, że coraz więcej osób zastanawia się, jaki wpływ ma na rachunki za energię. W praktyce zużycie prądu może się znacząco różnić w zależności od modelu i sposobu użytkowania.
Nie istnieje jedna wartość określająca zużycie energii przez telewizor. Wiele zależy od rodzaju matrycy, przekątnej ekranu, klasy energetycznej oraz ustawionej jasności obrazu. Mniejsze modele LED mogą pobierać około 30 do 60 W, natomiast duże telewizory o przekątnej powyżej 65 cali często potrzebują od 100 do nawet 200 W podczas normalnej pracy.
Znaczenie ma również technologia wykonania ekranu. Telewizory OLED potrafią pobierać różną ilość energii w zależności od wyświetlanej sceny. Jasne obrazy wymagają większego poboru mocy niż ciemne, dlatego rzeczywiste zużycie prądu zmienia się podczas oglądania różnych materiałów.
Sam pobór mocy nie mówi jeszcze, ile zapłaci się za prąd. Najważniejsze jest to, jak długo urządzenie pracuje każdego dnia. Telewizor pobierający 80 W używany przez 4 godziny dziennie zużyje około 0,32 kWh energii na dobę, to około 33 grosze. W skali miesiąca daje to blisko 9,6 kWh, a po roku ponad 115 kWh.
Jeżeli telewizor pracuje przez 7 lub 8 godzin dziennie, roczne zużycie energii może być niemal dwukrotnie wyższe. Właśnie dlatego czas korzystania z urządzenia ma równie duże znaczenie jak jego parametry techniczne. Nawet bardzo energooszczędny model będzie generował wyższe rachunki, jeśli pozostaje włączony przez większą część dnia.
Po wyłączeniu pilotem telewizor zazwyczaj nie odcina się całkowicie od zasilania. Przechodzi jedynie w tryb czuwania, czyli tak zwany standby. W tym czasie nadal pobiera niewielką ilość energii, ponieważ pozostaje gotowy do szybkiego uruchomienia lub pobierania aktualizacji.
Nowoczesne urządzenia w trybie czuwania najczęściej pobierają od 0,3 do 1 W. Starsze modele mogą potrzebować nawet kilka razy więcej. W skali jednego dnia jest to niewiele, jednak przez cały rok daje już zauważalne zużycie energii. Jeśli w domu znajduje się kilka urządzeń pozostających stale w trybie czuwania, ich łączny pobór prądu może być wyraźnie wyższy.
Czytaj także: Tak ochłodzisz mieszkanie bez klimatyzacji. Wystarczy zmienić kilka codziennych nawyków
Nie zawsze trzeba kupować nowy telewizor, aby płacić mniej za energię. Często wystarczy zmienić kilka ustawień, które mają duży wpływ na pobór prądu. Przede wszystkim warto zmniejszyć jasność ekranu. Fabryczne ustawienia są często dostosowane do bardzo jasnych sklepów, a nie do warunków panujących w salonie. Włączenie trybu oszczędzania energii również pomaga ograniczyć zużycie prądu. Dobrym rozwiązaniem jest także wyłączanie telewizora z listwy zasilającej, jeśli wiadomo, że przez dłuższy czas nie będzie używany.
Podczas zakupu nowego sprzętu warto zwrócić uwagę na etykietę energetyczną, która pozwala porównać przewidywane zużycie energii różnych modeli. Dzięki temu łatwiej wybrać urządzenie, które będzie tańsze w codziennym użytkowaniu. Telewizor nie należy do najbardziej energochłonnych urządzeń w domu, jednak korzysta się z niego regularnie przez wiele lat. Świadomy wybór modelu oraz rozsądne ustawienia mogą ograniczyć zużycie energii bez rezygnowania z wysokiej jakości obrazu. Nawet niewielkie zmiany w codziennym użytkowaniu przekładają się na niższe rachunki w dłuższej perspektywie.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google