Pomidory obsypały się kwiatami, ale owoców brak. Ten błąd popełnia wielu ogrodników latem

Kwitnące pomidory dają nadzieję na obfite zbiory, jednak czasami na krzakach długo nie pojawiają się owoce. Przyczyną często nie jest choroba, lecz warunki uprawy i kilka łatwych do przeoczenia błędów.
Liście pomidora
fot. Freepik @user11844481

Obfite kwitnienie pomidorów zwykle oznacza, że rośliny są w dobrej kondycji. Nie zawsze jednak prowadzi do równie obfitych zbiorów. Czasami kwiaty usychają i opadają, a na ich miejscu nie pojawiają się owoce. Najczęściej nie jest to przypadek, lecz reakcja rośliny na niekorzystne warunki uprawy.

Zbyt wysoka temperatura zatrzymuje zapylanie. Nawet zdrowe kwiaty mogą pozostać puste

Pomidory najlepiej zawiązują owoce, kiedy w ciągu dnia temperatura utrzymuje się w granicach 21 do 29 stopni Celsjusza, a nocą spada do 15 do 21 stopni. Kiedy słupki rtęci przekraczają 30 stopni, pyłek traci zdolność do zapłodnienia. W efekcie kwiat pozostaje na roślinie tylko przez pewien czas, a później opada, nie tworząc owocu.

Problem często pojawia się podczas letnich fal upałów, zwłaszcza w szklarniach i tunelach foliowych. Regularne wietrzenie osłon oraz lekkie cieniowanie roślin w najgorętszych godzinach dnia może poprawić warunki i zwiększyć szansę na zawiązanie pomidorów.

Zbyt gęsty krzew osłabia plonowanie. Boczne pędy odbierają roślinie cenną energię

Jest jeszcze jedna rzecz, którą warto robić. Odmiany wysokorosnące wymagają systematycznego usuwania pędów bocznych, nazywanych potocznie wilkami. Jeżeli pozostaną na krzewie, roślina zaczyna przeznaczać wodę i składniki pokarmowe na rozwój dodatkowych pędów zamiast na kwiaty i owoce.

Gęsto rozrośnięty krzew ma również słabszy dostęp do światła i powietrza. W takich warunkach kwiatostany są gorzej przewietrzane, a zapylanie przebiega mniej skutecznie. Regularne uszczykiwanie młodych pędów pomaga utrzymać roślinę w dobrej kondycji i sprzyja obfitszym zbiorom.

Wilgotność ma ogromne znaczenie. Zarówno susza, jak i nadmiar wody mogą zaszkodzić

Nie tylko ilość wody w glebie decyduje o powodzeniu uprawy. Równie ważna jest wilgotność powietrza. Najlepsze warunki do zapylania występują przy wilgotności od 40 do 70 procent. Kiedy powietrze jest zbyt suche, pyłek szybko wysycha. Z kolei nadmierna wilgoć sprawia, że zlepia się i nie może zostać przeniesiony na znamię słupka.

Rośliny źle reagują także na duże wahania wilgotności podłoża. Kilka dni przesuszenia, a następnie bardzo obfite podlewanie wywołuje silny stres. W takiej sytuacji pomidory często pozbywają się części kwiatów, ograniczając liczbę rozwijających się owoców. Znacznie lepsze efekty przynosi regularne, umiarkowane nawadnianie niż rzadkie podlewanie dużą ilością wody.

Czytaj także: Zamiast wyrwać i wyrzucić, zalej wodą. Ten chwast zamieni się w darmowy nawóz do warzyw

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google

Więcej o: