Te krzewy wyglądają w ogrodzie naprawdę zjawiskowo. Kiedy kwitną, trudno przejść obok nich obojętnie. Problem w tym, że rododendrony i azalie nie lubią przypadkowej pielęgnacji. Nie wystarczy posadzić ich w pierwszym wolnym miejscu i podlewać od czasu do czasu. Potrzebują kwaśnej ziemi, osłoniętego stanowiska, regularnej wilgoci i nawozów, które nie zaburzą pH podłoża. Gdy dostaną to, czego potrzebują, potrafią odwdzięczyć się gęstym pokrojem i pięknymi kwiatami.
Azalie, różaneczniki i rododendrony należą do roślin wrzosowatych, dlatego najlepiej rosną w kwaśnym podłożu. Optymalny odczyn gleby to zwykle około pH 4,5-5,5. Ziemia powinna być przepuszczalna, lekko wilgotna i wzbogacona torfem, kompostem albo kwaśną ściółką. Najczęstszy błąd polega na sadzeniu tych krzewów w zwykłej, zbyt zasadowej glebie, przez co roślina nie może prawidłowo pobierać składników pokarmowych. Dobre stanowisko też ma znaczenie. Najlepiej wybrać miejsce osłonięte od silnego wiatru i mrozu, bo zimozielone liście mogą ucierpieć zimą. Warto pamiętać również o bezpieczeństwie: te rośliny są trujące dla ludzi i zwierząt, dlatego opadłe liście oraz kwiaty lepiej regularnie usuwać z ogrodu, szczególnie jeśli po działce biegają psy, koty albo małe dzieci.
Do domowego nawożenia roślin kwaśnolubnych można wykorzystać fusy z kawy, obornik koński, kompost z igieł i korę sosnową. Fusy lekko zakwaszają podłoże i dostarczają roślinom cennych składników, dlatego można rozsypać je cienką warstwą wokół krzewów, a potem delikatnie wymieszać z wierzchnią warstwą ziemi. Dobrym wsparciem jest też obornik koński, bo odżywia rośliny, poprawia strukturę podłoża i pomaga zatrzymać wilgoć bez nadmiernego obciążania krzewów azotem. Nie warto zastępować go obornikiem kurzym, który może być zbyt mocny dla azalii i rododendronów. Świetnym dodatkiem jest również kompost z igieł oraz kory sosnowej, choć trzeba przygotowywać go długo, zwykle przez kilka sezonów. Taka kwaśna ziemia kompostowa dobrze sprawdza się przy wszystkich roślinach lubiących podobne warunki.
Rododendrony mają płytki system korzeniowy, dlatego szybko reagują na przesuszenie. Najlepiej podlewać je deszczówką, bo twarda woda z kranu może stopniowo podnosić pH gleby. W razie potrzeby można używać wody lekko zakwaszonej, na przykład niewielką ilością kwasku cytrynowego. Podłoże powinno być stale lekko wilgotne, ale nie mokre, bo zastój wody przy korzeniach może zaszkodzić roślinie. Wiosną krzewy można zasilać nawozami wspierającymi wzrost, a od późnego lata lepiej unikać wysokich dawek azotu, żeby nie pobudzać miękkich pędów przed zimą. Jesienią korzystniejsze są nawozy z większą zawartością potasu i fosforu, które pomagają roślinom przygotować się do chłodniejszych miesięcy. Najważniejsza zasada? Nawozić rozsądnie, bo przenawożone rododendrony mogą rosnąć szybko, ale słabiej zimować i gorzej wyglądać w kolejnym sezonie.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google