Pień pozostały po wyciętym drzewie często przez długi czas szpeci ogród i utrudnia zagospodarowanie terenu. Jego ręczne usunięcie bywa bardzo pracochłonne, zwłaszcza kiedy korzenie głęboko wrastają w ziemię. Istnieje jednak sposób, który nie polega na siłowym wykopywaniu karpy. Wykorzystuje naturalne procesy rozkładu drewna, które można skutecznie przyspieszyć odpowiednim nawozem.
Mało kto o tym wie, ale bardzo dobrze do tego sprawdza się obornik kurzy, ponieważ zawiera dużo azotu. Ten składnik stanowi doskonałe źródło pożywienia dla mikroorganizmów odpowiedzialnych za rozkład drewna. Im lepsze warunki do ich rozwoju, tym szybciej pień zaczyna próchnieć. To rozwiązanie nie usuwa karpy w kilka dni, jednak wyraźnie przyspiesza naturalny proces rozkładu. Dzięki temu po pewnym czasie drewno staje się znacznie bardziej kruche i łatwiejsze do usunięcia.
Największą skuteczność osiąga się wtedy, kiedy obornik trafi jak najgłębiej do wnętrza drewna. Najpierw warto obkopać pień dookoła i odsłonić górne części korzeni. Następnie należy wywiercić jak najwięcej otworów w górnej części karpy oraz po bokach. Jeśli nie ma wiertarki, można wykonać głębokie nacięcia siekierą albo piłą łańcuchową. Dopiero wtedy otwory wypełnia się obornikiem. Świeżego nawozu można użyć nawet całe wiadro, natomiast granulowanego zdecydowanie mniej. Część ogrodników dodatkowo wsypuje niewielką ilość cukru, ponieważ stanowi on dodatkowe źródło energii dla mikroorganizmów rozkładających drewno.
Po uzupełnieniu wszystkich otworów pień należy przykryć warstwą ziemi ogrodowej lub kompostu, a następnie dokładnie podlać wiadrem wody. Wilgoć jest niezbędna, ponieważ mikroorganizmy najlepiej rozwijają się właśnie w takim środowisku. Na końcu warto przykryć karpę czarną plandeką i obciążyć jej brzegi kamieniami. Ciemny materiał szybciej się nagrzewa, dzięki czemu wewnątrz utrzymuje się wyższa temperatura. Takie warunki dodatkowo przyspieszają rozkład drewna i ograniczają jego wysychanie.
Czytaj także: Pomidory obsypały się kwiatami, ale owoców brak. Ten błąd popełnia wielu ogrodników latem
Naturalny rozkład drewna zawsze wymaga czasu. Ten sposób nie sprawi, że pień zniknie po kilku tygodniach, ale może wyraźnie skrócić okres jego próchnienia w porównaniu z pozostawieniem karpy bez żadnych działań.
Metoda najlepiej sprawdza się wtedy, kiedy nie zależy na natychmiastowym efekcie i można pozwolić naturze działać we własnym tempie. Po pewnym czasie drewno staje się znacznie słabsze, co ułatwia jego usunięcie lub pozostawienie do całkowitego rozłożenia.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google