Wiele osób ściółkuje nią cały ogród. Tych roślin lepiej nie przykrywaj korą sosnową

Ściółkowanie ogranicza chwasty i pomaga zatrzymać wilgoć w glebie. Warto jednak wiedzieć, że wybór niewłaściwego materiału może pogorszyć warunki wzrostu wielu popularnych roślin.
Kora pod roślinami
fot. Freepik @cubacuba31

Kora sosnowa od dawna jest jednym z najczęściej wybieranych materiałów do ściółkowania. Pomaga ograniczyć rozwój chwastów, spowalnia wysychanie podłoża i chroni korzenie przed dużymi wahaniami temperatury. Z biegiem czasu stopniowo się rozkłada, dzięki czemu wzbogaca ziemię w materię organiczną. To jednak nie oznacza, że będzie dobrym rozwiązaniem w każdym zakątku ogrodu.

Kora sosnowa poprawia warunki uprawy. Nie wszystkie rośliny skorzystają z jej właściwości

Kora sosnowa skutecznie ogranicza parowanie wody z gleby, dzięki czemu rabaty dłużej pozostają wilgotne nawet podczas upałów. Dodatkowo utrudnia rozwój chwastów oraz zabezpiecza korzenie przed nagłym nagrzewaniem latem i silnym mrozem zimą. To właśnie dlatego tak często pojawia się pod krzewami ozdobnymi i roślinami kwasolubnymi.

Problem pojawia się wtedy, kiedy taka ściółka trafia pod gatunki preferujące podłoże o odczynie obojętnym lub zasadowym. Kora sosnowa stopniowo zakwasza glebę. Dla różaneczników, wrzosów, borówek czy wielu hortensji jest to korzystne. Zupełnie inaczej reagują jednak lawenda, bukszpan, budleja oraz wiele drzew owocowych, które w takich warunkach mogą gorzej pobierać składniki pokarmowe.

Świeża kora może osłabić młode rośliny. Mikroorganizmy wykorzystują azot z gleby

Nie każdy zwraca uwagę na to, czy kupowana kora była wcześniej kompostowana. Tymczasem ma to ogromne znaczenie. Podczas rozkładu świeżej kory mikroorganizmy intensywnie wykorzystują azot znajdujący się w podłożu. W efekcie rośliny mają go mniej do dyspozycji.

Najbardziej odczuwają to młode sadzonki oraz gatunki intensywnie rosnące. Mogą rozwijać się wolniej, wytwarzać mniejsze liście albo tracić intensywną barwę. Takiego problemu można uniknąć, wybierając korę przekompostowaną lub wcześniej uzupełniając nawożenie azotowe.

Zbyt gruba warstwa nie pomaga korzeniom. Może zatrzymywać wodę i ograniczać dostęp powietrza

Więcej wcale nie oznacza lepiej. Zbyt gruba warstwa ściółki utrudnia przedostawanie się wody oraz powietrza do gleby. Korzenie zaczynają pracować w mniej korzystnych warunkach, a podłoże wolniej wysycha po intensywnych opadach. Szczególnie niebezpieczne jest usypywanie kory bezpośrednio przy pniu drzew i podstawie krzewów. Stała wilgoć sprzyja gniciu tkanek oraz zwiększa ryzyko rozwoju chorób. W chłodniejszych miesiącach gruba ściółka może również stać się wygodnym schronieniem dla gryzoni, które uszkadzają korę młodych drzew.

Czytaj także: Nie przycinaj róż w środku jesieni. Zamiast tego usyp przy nich warstwę ziemi

Ściółkowanie pozostaje jednym z najskuteczniejszych sposobów pielęgnacji ogrodu, jednak materiał powinien być dopasowany do wymagań konkretnych roślin. Kora sosnowa najlepiej sprawdza się tam, gdzie pożądane jest lekko kwaśne podłoże.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google

Więcej o: