Nie każdy ogrodnik musi lubić ciężką pracę w ziemi. Czasem chcemy po prostu usiąść z kawą, popatrzeć na kwiaty i mieć poczucie, że ogród żyje własnym rytmem. Właśnie dlatego byliny są tak dobrym wyborem. Nie trzeba sadzić ich co roku od nowa, z czasem tworzą coraz większe kępy, a dobrze dobrane gatunki potrafią ograniczyć chwasty, znieść suszę i przetrwać gorszy sezon bez ciągłego doglądania. To rośliny dla tych, którzy wolą cieszyć się ogrodem, niż bez przerwy w nim pracować.
Największa przewaga bylin nad roślinami jednorocznymi jest prosta: sadzisz je raz, a one wracają w kolejnych sezonach. Z czasem rozrastają się, zagęszczają rabaty i tworzą bardziej naturalne kompozycje. Dobrze dobrane byliny oszczędzają czas, pieniądze i nerwy, bo nie wymagają corocznego kupowania nowych sadzonek. Gdy posadzisz je gęściej, pomagają też ograniczyć wzrost chwastów, bo szybciej zakrywają wolną przestrzeń w ziemi. Jeśli wybierzesz gatunki odporne na suszę, choroby i szkodniki, pielęgnacja ogrodu naprawdę staje się łatwiejsza.
Funkia, czyli hosta, to królowa cienistych zakątków. Zachwyca przede wszystkim liśćmi, które mogą być zielone, niebieskawe, kremowo obrzeżone albo złociste. Świetnie wygląda pod drzewami, przy ścieżkach i na rabatach, gdzie inne rośliny często radzą sobie słabo. Wymaga więcej podlewania głównie na początku, a później, jeśli rośnie w dobrej glebie i półcieniu, potrafi świetnie dawać sobie radę. Trzeba tylko uważać na ślimaki, które bardzo lubią jej liście. Liliowiec to z kolei bylina dla tych, którzy chcą kwiatów bez kaprysów. Pojedynczy kwiat kwitnie krótko, ale roślina wypuszcza ich tak dużo, że kępa może zdobić rabatę przez wiele tygodni. Funkia sprawdzi się w cieniu, a liliowiec w słońcu i półcieniu, więc razem potrafią rozwiązać problem różnych miejsc w ogrodzie.
Rozchodnik okazały to prawdziwy specjalista od suchych i słonecznych rabat. Ma mięsiste liście, które magazynują wodę, dlatego dobrze znosi upały i nie potrzebuje ciągłego podlewania. Kwitnie późnym latem i jesienią, a jego kwiatostany przyciągają pszczoły oraz motyle. Wystarczy przyciąć go wiosną i właściwie na tym kończy się większa pielęgnacja. Szałwia omszona też lubi słońce i przepuszczalną glebę. Kwitnie długo, a po przycięciu przekwitłych kwiatostanów potrafi zakwitnąć ponownie. Podobnie działa kocimiętka, która tworzy miękkie, fioletowoniebieskie kępy i pięknie wygląda przy różach, trawach ozdobnych oraz jeżówkach. Te trzy byliny są idealne, jeśli chcesz mieć kolorową rabatę, ale nie planujesz biegać po ogrodzie z konewką każdego wieczoru. Wystarczy dać im dużo słońca, przepuszczalne podłoże i od czasu do czasu przyciąć po kwitnieniu, a odwdzięczą się efektem, który wygląda na znacznie bardziej pracochłonny, niż jest w rzeczywistości.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google