Zamiast do herbaty wsyp do konewki. Sansewieria może skorzystać na takim podlewaniu

Sansewieria uchodzi za mało wymagającą, jednak nawet przy jej pielęgnacji można spotkać nietypowe rozwiązania. Jednym z nich jest woda z niewielkim dodatkiem zwykłego cukru.
Sansewieria
fot. Freepik @relungsenja420

Sansewieria ma opinię rośliny, która wiele wybacza. Dobrze znosi okresowe przesuszenie i nie wymaga ciągłego podlewania. Nie oznacza to jednak, że każda dodatkowa porcja składników będzie dla niej korzystna. W przypadku nietypowych domowych odżywek szczególnie łatwo przesadzić z ilością. Jednym z takich dodatków jest zwykły cukier spożywczy, czyli sacharoza.

Cukier trafia do ziemi, ale nie działa jak klasyczny nawóz. Korzystają z niego mikroorganizmy

Sacharoza znajdująca się w zwykłym cukrze może zostać wykorzystana przez bakterie i grzyby żyjące w podłożu. Mikroorganizmy rozkładają ją do prostszych cukrów, między innymi glukozy i fruktozy. Następnie czerpią z nich energię potrzebną do wzrostu oraz swoich procesów życiowych.

Dodanie niewielkiej ilości cukru może więc chwilowo zwiększyć aktywność mikroorganizmów w ziemi. Ma to znaczenie, ponieważ mikrobiom uczestniczy między innymi w rozkładzie znajdującej się w podłożu materii organicznej. Nie należy jednak utożsamiać tego działania ze zwykłym nawożeniem, podczas którego roślina otrzymuje określone składniki pokarmowe.

Odżywka z cukru wymaga odpowiednich proporcji. Do 2 litrów wody wystarczą 2 łyżeczki

Przygotowanie roztworu nie wymaga odmierzania wielu składników. Do 2 litrów wody należy dodać 2 łyżeczki cukru, a następnie dokładnie mieszać, dopóki kryształki całkowicie się nie rozpuszczą. Tak powstaje woda, którą można wykorzystać do sporadycznego podlewania sansewierii.

Nie warto jednak zwiększać stężenia z myślą o mocniejszym działaniu. W tym przypadku większa ilość cukru nie oznacza lepszego efektu. Liczy się niewielka dawka oraz obserwowanie tego, jak zachowuje się roślina i podłoże po zastosowaniu takiego dodatku.

Nie podlewaj cukrową wodą suchej ziemi. Wilgotne podłoże jest tutaj ważną zasadą

Roztworu z cukrem nie powinno się wlewać do całkowicie wysuszonej doniczki. Odżywkę stosuje się w niewielkiej ilości na wilgotne podłoże. Pozwala to ograniczyć ryzyko niepożądanej reakcji i jest szczególnie istotne przy sansewierii, która nie lubi nadmiaru wody.

Znaczenie ma również częstotliwość. Cukrowa odżywka nie jest przeznaczona do każdego podlewania. Można sięgać po nią raz na około 2 miesiące. Pomiędzy kolejnymi zastosowaniami sansewierię podlewa się w zwykły sposób, dostosowany do jej potrzeb.

Czytaj także: Spójrz na jabłoń jeszcze w sierpniu. Te pionowe pędy nie powinny zostać na drzewie

Każda sansewieria może zareagować inaczej. Po zastosowaniu cukru warto obserwować doniczkę

Nawet przy zachowaniu podanych proporcji nie ma potrzeby kurczowego trzymania się tego sposobu. Rośliny rosną w różnych warunkach, a ich podłoża mogą różnić się składem oraz aktywnością mikroorganizmów. Reakcja konkretnego egzemplarza jest więc ważniejsza niż regularne dolewanie słodkiego roztworu.

Cukier powinien pozostać okazjonalnym dodatkiem do pielęgnacji. Jeśli stan podłoża lub rośliny zaczyna budzić wątpliwości, kolejną porcję lepiej pominąć. W przypadku sansewierii umiar ma szczególne znaczenie także ze względu na jej niewielkie zapotrzebowanie na wodę.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google

Więcej o: