To jeden z najczęstszych błędów po lecie. Przez kilka miesięcy podlewałaś rośliny regularnie, czasem nawet co kilka dni, więc jesienią robisz dokładnie to samo. Tylko że warunki w mieszkaniu już się zmieniły. Dzień jest krótszy, słońca mniej, kaloryfery pracują nierówno, a doniczki stoją często przy chłodnej szybie. W takiej sytuacji nadmiar wody nie pomaga. On zostaje w podłożu i po cichu zaczyna szkodzić korzeniom.
Latem rośliny szybciej zużywają wodę, bo mają więcej światła i wyższą temperaturę. Jesienią tempo wzrostu wielu gatunków spada, więc automatyczne podlewanie według starego grafiku przestaje mieć sens. Jeśli ziemia jest ciągle wilgotna, korzenie mają mniej powietrza i łatwiej zaczynają gnić. Największy błąd to podlewać roślinę tylko dlatego, że „minął tydzień", a nie dlatego, że naprawdę tego potrzebuje. Zanim sięgniesz po konewkę, włóż palec w ziemię na kilka centymetrów albo sprawdź ciężar doniczki. Mokre podłoże to sygnał, że trzeba poczekać.
Kiedy liście żółkną, wiele osób od razu myśli: brakuje wody. To naturalny odruch, ale nie zawsze trafny. Przelana roślina też może żółknąć, więdnąć i wyglądać na zmęczoną, bo uszkodzone korzenie nie pracują prawidłowo. Jeśli ziemia jest mokra, doniczka ciężka, a liście robią się miękkie albo zaczynają opadać, dolewanie wody może tylko pogłębić problem. W takiej sytuacji lepiej odpuścić podlewanie, odsunąć roślinę od zimnej szyby i sprawdzić, czy doniczka ma odpływ. Woda stojąca w osłonce to jesienią wyjątkowo zły pomysł.
Najlepsza jesienna zasada jest prosta: podlewaj rzadziej, ale uważniej. Nie każda roślina ma takie same potrzeby, dlatego zamiast trzymać się jednego harmonogramu, lepiej obserwować podłoże, liście i miejsce, w którym stoi doniczka. Czasem najlepszą pomocą dla rośliny jest przerwa od konewki, a nie kolejna porcja wody. Warto też przestawić gatunki wrażliwe na chłód dalej od szyby, nie zalewać ich wieczorem i usuwać wodę z podstawki po podlaniu. Jesienią rośliny nadal potrzebują troski, ale dużo bardziej przemyślanej niż latem.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google