Wsyp do miseczki i zostaw w piwnicy. Prosty patent pomoże przy zapachu stęchlizny

Wchodzisz do piwnicy i od razu czujesz ciężki, wilgotny zapach? Zamiast sięgać po odświeżacz powietrza, lepiej znaleźć miejsce, z którego pochodzi stęchlizna.
Piwnica
fot. Freepik @casamediacasamedia

Zapach stęchlizny w piwnicy nie zawsze znika po otwarciu okna czy zrobieniu porządków. Jeśli pomieszczenie jest wilgotne i słabo wentylowane, charakterystyczna woń może wsiąkać w kartony, drewno, ubrania oraz inne przechowywane rzeczy. Po pewnym czasie trudno nawet ustalić, skąd dokładnie pochodzi. Odświeżacz powietrza jedynie przykryje problem innym aromatem. Lepiej zacząć od sprawdzenia, gdzie gromadzi się wilgoć i co mogło już nią nasiąknąć.

Zapach stęchlizny ma swoją przyczynę. Zacznij od wilgotnych miejsc

W piwnicy warto dokładnie obejrzeć ściany, narożniki, podłogę oraz przestrzeń za regałami. Wilgoć może pojawiać się również w pobliżu rur i w miejscach, do których rzadko zaglądamy. Szczególnie podejrzane są zawilgocone kartony, stare tkaniny i drewniane przedmioty. Chłoną wilgoć i zapach, więc samo przewietrzenie pomieszczenia może nie wystarczyć.

Nieprzyjemna woń nie musi jednak pochodzić wyłącznie z wilgotnych ścian. W piwnicy mogą pojawić się myszy lub szczury. Jeśli widać ślady ich obecności, również ten problem trzeba wziąć pod uwagę podczas szukania źródła zapachu.

Samo otwarcie okna może nie wystarczyć. Wilgotna piwnica potrzebuje osuszania

Regularna wymiana powietrza pomaga pozbyć się nagromadzonej wilgoci. Jeśli piwnica ma okna lub drzwi umożliwiające wietrzenie, dobrze z tego korzystać. Trzeba też sprawdzić, czy wentylacja działa prawidłowo. Przy stale wysokiej wilgotności zapach stęchlizny może wracać nawet po dokładnym sprzątaniu.

Przy większym problemie można wykorzystać osuszacz powietrza lub wentylator. Dobrze też przyjrzeć się ustawieniu rzeczy w piwnicy. Regały, pudła i inne przedmioty stojące ciasno przy ścianach utrudniają przepływ powietrza. Mokre i mocno przesiąknięte zapachem kartony najlepiej usunąć.

Co pochłania zapach stęchlizny w piwnicy? Kilka produktów znajdziesz w domu

Kiedy piwnica jest już osuszona i przewietrzona, można zająć się zapachem, który pozostał w pomieszczeniu. Do niewielkich naczyń można wsypać sodę oczyszczoną i ustawić je w kilku miejscach. Podobnie można wykorzystać żwirek dla kota.

Innym rozwiązaniem są palone ziarna kawy, cynamon lub goździki. W piwnicy można pozostawić również świeże owoce pigwy. Takie produkty nie usuną jednak przyczyny problemu. Jeśli ściany i przechowywane przedmioty nadal będą wilgotne, stęchlizna może pojawić się ponownie.

Czytaj także: Warzywa mogą rosnąć w szklarni też zimą. Tak trzeba o nie zadbać podczas mroźnych dni

Zapach stęchlizny ciągle wraca. Ponownie sprawdź ściany i przechowywane rzeczy

Jeśli po sprzątaniu i wietrzeniu w piwnicy nadal czuć stęchliznę, trzeba poszukać jej źródła dokładniej. Warto zajrzeć za meble i regały, otworzyć długo nieużywane pudła oraz sprawdzić stan rzeczy wykonanych z drewna i tkanin. Przy dużej wilgotności można zastosować urządzenia osuszające. Jedną z dostępnych metod jest również profesjonalne ozonowanie. Najpierw jednak trzeba zająć się wilgocią oraz rzeczami, które zdążyły nią nasiąknąć. Pochłaniacze zapachu są kolejnym etapem, a nie zamiennikiem osuszania i wentylacji.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google

Więcej o: