To najniższy samochód na świecie. Trudno uwierzyć, że można nim jeździć. Wejście do niego to wyzwanie

Patrząc na ten wynalazek, trudno nie podejrzewać, że to manipulacja graficzna. Wrażenie to nasila się, gdy pojazd zaczyna się poruszać. Okazuje się jednak, że auto jest prawdziwe i w pełni funkcjonalne. Najniższy samochód na świecie został stworzony we Włoszech, a rekord należy do grupy youtuberów.

Włoska grupa youtuberów prowadząca kanał Carmagheddon postanowiła stworzyć jeden z najdziwniejszych samochodów na świecie. W tym celu wykorzystali Fiata Pandę, którego poddali licznym modyfikacjom. Jedną z nich było przecięcie auta na pół. Jak zatem do pojazdu można wejść i co ważniejsze: jak nim kierować?

Zobacz wideo Jakub Madrjas: Jest pokolenie, które samochód postrzega jako symbol, że transformacja się udała

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Włochy zaskakują nietypowym rekordem. Fiat Panda przecięty na pół może wciąż być sprawny

Fiat Panda to samochód bardzo popularny we Włoszech. Nic więc dziwnego, że to właśnie na ten model padł wybór w omawianym przypadku. Modyfikacja rozpoczęła się od wymontowania silnika, foteli i deski rozdzielczej. Następnie auto zostało przecięte wzdłuż na pół. Pozyskaną w ten sposób górną część karoserii umieszczono na mobilnej platformie napędzanej silnikiem skutera. Jak zapewniają twórcy tego niezwykłego wynalazku, auto jest w stanie osiągać prędkość do 40 kilometrów na godzinę, a także skręcać i hamować. Wszystko odbywa się oczywiście z kierowcą we wnętrzu. Jak to możliwe?

Najniższy samochód na świecie nie należy do najwygodniejszych. Jego obsługa nie jest też prosta

Kierowca najniższego samochodu świata do jego wnętrza dostaje się poprzez bagażnik. W środku jest jednak tak niewiele miejsca, że dorosła osoba musi przez cały czas leżeć. Na nagraniu zamieszczonym na portalu YouTube widzimy także próby kierowania pojazdem w pozycji skulonej. Samo sterowanie przypomina prowadzenie gokarta, a platforma pojazdu porusza się na siedmiu kołach. Na dachu natomiast zamontowana została kamerka, która dzięki połączeniu z smartfonem kierowcy umożliwia bieżącą obserwację drogi. Należy jednak podkreślić, że nie jest to wystarczające do dopuszczenia samochodu do ruchu. Choć twórcy dołożyli starań, aby zapewnić kierowcy bezpieczeństwo i skuteczne omijanie przeszkód faktycznie jest możliwe, to trudno tu mówić o spełnieniu oficjalnych wymogów. Mimo to osiągnięcie jest niewątpliwie godne podziwu.

 

Warto w tym miejscu wspomnieć też o Peel P50, który trafił do Księgi rekordów Guinnessa jako najmniejszy produkowany komercyjnie samochód dopuszczony do ruchu. Choć jego wygląd nie jest aż tak zaskakujący, jak najnowszy włoski wynalazek, to jest on dość nietypowy. Peel P50 ma 134 cm długości, 132 cm wysokości i 99 cm szerokości, a waży zaledwie 59 kg. Produkowany był w latach 1962-1965 przez angielską firmę Peel Engineering Co. na Wyspie Man w Wielkiej Brytanii. 

 
Więcej o:
Copyright © Agora SA