Były prezydent poprosił pracowników Białego Domu, by nie dokarmiali psa. Notka stała się hitem w sieci

Więź między opiekunem a pupilem jest czymś niesamowitym. Wielu właścicieli zrobi wszystko, by ich pupil był szczęśliwy i zdrowy. Okazuje się, że dotyczy to również byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych, George'a H.W. Busha. W 1992 roku rozesłał on notkę, by nie dokarmiać jego otyłego psa.

Większość właścicieli kocha swoich pupili i chce dla nich jak najlepiej. Prezydenci nie są wyjątkiem od tej reguły. Jakiś czas temu w internecie pojawił się list, który został napisany w 1992 roku przez byłego prezydenta George'a  H.W. Busha do pracowników Białego Domu. Jego treść szybko stała się hitem i rozśmieszyła internautów.

Zobacz wideo Najsłodsze pieski gwiazd

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

List od prezydenta Busha do pracowników Białego Domu. Prosił o niedokarmianie psiaka

Były prezydent George H.W. Bush napisał list skierowany do pracowników Białego Domu. Notatka została rozesłana 6 lutego 1992 roku, a jakiś czas temu pojawiła się w internecie, sprawiając wielu internautom ogromną przyjemność. W swojej wiadomości Bush prosił, by nikt nie dokarmiał Rangera - jego psa z nadwagą - ponieważ przystąpił on właśnie do "walki z otyłością".  W swoim piśmie zmarły już prezydent zwrócił się do wszystkich urzędów o złożenie "formalnego zobowiązania", które brzmiało następująco:

ZGADZAMY SIĘ NIE KARMIĆ RANGERA. NIE BĘDZIEMY MU DAĆ CIASTEK. NIE BĘDZIEMY MU DAĆ ŻADNEGO JEDZENIA

Oprócz tego pulchny prezydencki psiak miał nosić plakietkę doczepioną do swojego dowodu tożsamości, która miała głosić "Nie karm mnie". Dodatkowo w liście zaznaczono, że Ranger nie będzie mógł "błąkać się po korytarzach", ale ma dowolność poruszania się po lasach Camp David. Były prezydent zachęcał również do "skarżenia", jeśli ktoś zauważy, że Ranger dostaje jakiekolwiek jedzenie. Na koniec listu Bush napisał, że:

Ranger wygląda jak sterowiec. Miły przyjazny i atrakcyjny sterowiec, ale wciąż sterowiec

Bliska więź, która zbyt szybko musiała zostać zerwana. Ranger był ulubionym psiakiem Busha

Niestety Ranger musiał zostać uśpiony w 1994 roku z powodu raka. Przeczytać można późniejszy list wysłany przez Busha, w którym nawiązuje do śmierci swojego ukochanego pupila. Jak napisał:

Płakałem dwa dni. Płakałem, bo go kochałem i wiedziałem, że będę za nim tęsknić, bo dzięki niemu stałem się najszczęśliwszym właścicielem psa na całym świecie. Wiem, że kiedy jesteś starym facetem, nie powinieneś płakać, ale ja to zrobiłem

 Jak donosi portal scoop.upworthy.com, Ranger był ulubionym psiakiem byłego prezydenta. Podczas jednej konferencji prasowej pomylony został ze swoją mamą, Millie angielskim springer spanielem. Wówczas Bush śmiał się, że widać, że jest on silnym samcem, a pomylenie, go z samicą zraniło lekko jego uczucia.  Ranger, brązowo-biały springer spaniel angielski, był jedynym szczeniakiem z miotu płci męskiej, któremu nadano imię na cześć drużyny baseballowej Texas Rangers. Według Pierwszej Damy Barbary Bush, Rangera i Prezydenta Busha łączyła tak bliska więź, że przynajmniej raz dziennie brali razem prysznic. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.