75-letni nastolatkowie, wakacyjny Mars i tycistopy. Tak nasi przodkowie wyobrażali sobie 2024 rok

Od wieków ludzie zajmują się przewidywaniem przyszłości. Wiele predykcji się sprawdziło, inne po dziś dzień budzą niedowierzanie i rozbawienie. Dzięki naukowcowi z Uniwersytetu w Calgary możemy poznać założenia osób, żyjących sto lat temu. To, jak wyobrażali sobie nasze czasy, może zaskakiwać.

Być może zastanawialiśmy się nie raz, jak będzie wyglądać świat za sto lat. Okazuje się, że myśleli o tym również nasi przodkowie. Co ciekawe, wiele przewidywań się sprawdziło. Inne mogą budzić rozbawienie, choć niewykluczone, że za jakiś czas i one będą miały miejsce. Teraz możemy dowiedzieć się, co uważali ludzie żyjący w 1924 roku. Naukowiec Paul Fairie z Uniwersytetu w Calgary opublikował na swoim profilu na X wycinki z gazet, które zainteresują niejednego pasjonata tematu.

Zobacz wideo Szalone lata 90. powracają? T-raperzy znad Wisły pojawili się w klipie. Przypominamy ich telewizyjną historię [MUSIMY O TYM POGADAĆ]

Jak miało wyglądać życie w 2024 roku według przodków? Wizje sprzed ponad stu lat 

Porównanie wyobrażeń ludzi z przeszłości z realnymi czasami potrafi być naprawdę ciekawe. Wiele żyjących niegdyś osób przewidziało powstanie pewnych wynalazków. Żyjący w XIX wieku Juliusz Verne opisał w swoich książkach istnienie łodzi podwodnych, statków kosmicznych czy nawet napędu elektrycznego, które powstały przecież długo po jego śmierci. Sto lat temu wiele innych osób również próbowało określić, jak będzie wyglądał świat po 2020 roku. Wycinki starych gazet, w których publikowane były owe predykcje, udostępnił na platformie X pewien naukowiec z Uniwersytetu w Calgary, Paul Fairie. Możemy dowiedzieć się z nich, jak ówcześni eksperci opisywali świat przyszłości. Dotyczyły one nie tylko wynalazków techniki, ale różnych innych sfer naszej codzienności.

Zgodnie ze starą prasą brytyjski polityk konserwatywny sir Howard Kingsley Wood przewidywał między innymi, że znacznie wzrośnie średnia długość życia człowieka. Jego zdaniem w 2024 roku 75-letnie osoby miały być uważane za młode. Niestety w tej kwestii nic się nie zmieniło. Inną wizją dotyczącą zdrowia miały być niespodziewane efekty związane z uzależnieniem od samochodów. W związku z tym uczeni zakładali, że stopy większości mężczyzn ulegną atrofii, czyli zmniejszeniu. Ewolucyjnie powinniśmy mieć zatem znacznie mniejszy rozmiar obuwia niż nasi prapradziadkowie. Wiek XIX to czas niezwykle szybkiego rozwoju nie tylko różnych nauk, ale i techniki. Ludzie już wtedy wiedzieli, że doprowadzi to do globalizacji, a co za tym idzie wielu braków w środowisku naturalnym. Ich przewidywania nie były jednak do końca zgodne z tym, z czym teraz się mierzymy.

Tak miało wyglądać życie w przyszłości. 2024 rok zapowiada się jednak zgoła inaczej

W okolicach 1924 roku przewidywano, że może dotknąć nas plaga głodu. W związku z coraz większą ilością ludzi na świecie zakładano naprawdę czarne scenariusze. Żyjący wówczas pułkownik William Boyce Thompson, założył specjalny instytut badawczy, mający za zadanie poszukiwanie zrównoważonych substytutów żywności. Być może nie pomylił się aż tak bardzo, choć na szczęście głód, póki co nam nie grozi. Żyjący sto lat temu architekci również mieli swoje wizje, które miały ziścić się w 2024 roku.

Szwedzki ekspert Ben Bjorkson uważał, że w naszych czasach będą dominowały drapacze chmur, mające nawet po sto pięter. Choć rzeczywiście ludzkość buduje wiele wieżowców, to nie doczekaliśmy się wspominanych przez niego ruchomych chodników. Pozostała jeszcze kwestia podróży, o których również możemy poczytać w wycinkach gazet, udostępnionych przez Paula Fairie. Spodziewano się, że za naszego życia podróże międzyplanetarne będą normą, a inne planety Układu Słonecznego będą służyły bogatym ludziom jako miejsca wakacyjnych wypadów. Już teraz wiemy jednak, że takiej możliwości nie będzie jeszcze przez długi czas.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.