Tak należy postępować ze starym różańcem, Biblią oraz zniszczonym krzyżem. Ksiądz rozwiał wątpliwości

Wielu katolików zastanawia się, co powinno się robić z pękniętym różańcem, bądź rozpadającą się Biblią. Choć te mają dla wierzących ogromne znacznie, w pewnym momencie korzystanie z nich staje się wręcz niemożliwe. Co zatem należy zrobić z takimi przedmiotami? Rozwiązań jest kilka.

Dla katolików wszelkie sakramentalia znaczą naprawdę wiele. Są to święte znaki, które poprzez wstawiennictwo Kościoła zapewniają im łaskę. Przedmioty poświęcone, takie jak różaniec, Biblia czy domowy krzyż, pobłogosławione przez członka duchowieństwa, według Kodeksu prawa kanonicznego, trzeba traktować z należytą starannością i szacunkiem. Czas jednak nie ma dla nich litości i wtedy pojawia się zagwozdka, co powinno się z nimi zrobić. Kosz na śmieci nie jest odpowiednim miejsce. 

Zobacz wideo Hołownia: Jestem zwolennikiem, żeby państwo z największą surowością i rzetelnością rozliczyło Kościół Katolicki

Jak postępować z poświęconymi przedmiotami? Trzeba je spalić lub zakopać 

Wspomniane przedmioty określa się sakramentaliami, a te mają moc duchową. Choć uważane są za przedmioty święte, niestety nie są odporne na czas. Z biegiem lat mogą ulec zniszczeniu, jednakże to nie sprawia, że należy przestać traktować je z szacunkiem. Oznacza to, że wyrzucenie ich do kosza na śmieci jest wręcz zabronione. Tradycja kościoła wyznacza kilka istotnych warunków. Przedmioty naturalne i palne powinno się spalić lub zakopać w ziemi. Właśnie w ten sposób możemy pozbyć się między innymi świętych obrazków, modlitewników, krzyżyków oraz Biblii. Jeśli takowe rozwiązania nie są możliwe, należy poprosić o pomoc duchownych. Sakramentalia można przynieść do zakrystii, co potwierdzają słowa jednego z księży

Co zrobić ze starym różańcem lub Biblią? Tak wygląda szacunek do świętych przedmiotów 

Ksiądz Piotr Jarosiewicz to duchowny, który chętnie udziela się w social mediach. Na swoim tiktokowym profilu zebrał już sporą rzeszę fanów - aktualnie obserwuje go prawie 300 tysięcy internautów. W jednym z nagrań kapłan wyjaśnił, jak postąpić w sytuacji, gdy wierny chce pozbyć się z domu świętych przedmiotów. Ksiądz zaproponował trzy rozwiązania, które nie sprawią, że zostaną złamane zasady zawarte w Kodeksie prawa kanonicznego. Piotr Jarosiewicz potwierdza, że należy przynieść je do zakrystii, oddać kościelnemu lub samodzielnie spalić. Warto również zastanowić się nad ich naprawą. W tym przypadku nie chodzi tylko o praktyczne kwestie, ale przede wszystkim o szacunek wiernych do symboli i tradycji religijnych. Prawidłowe postępowanie z uszkodzonymi lub zniszczonymi przedmiotami o mocy duchowej jest wyrazem wiary danej osoby

Jeśli chodzi o krzyż z grobu, to warto, aby w grobie został. Można go zakopać, można go spalić (jeśli jest drewniany). Z dzieciństwa pamiętam, że stare i zniszczone dewocjonalia zanosiło się do grabarza. On umieszczał je w nowym grobie i w ten sposób były złożone w poświęconej ziemi z szacunkiem i godnością. Myślę, że warto podtrzymać tę tradycję

- wyjaśnił ks. Dawid Tyborski, kolekcjoner dewocjonaliów, w rozmowie z serwisem Aleteia. 

Czy wyrzucenie rożeńca, poświęconego obrazka lub Biblii jest dozwolone? Pojawia się kwestia recyklingu 

Praktyki związane z utylizacją zniszczonych przedmiotów sakralnych nie muszą być zawsze takie same. Możliwości jest wiele, a w przypadku każdego przedmiotu można zaleźć rozwiązanie, które nie pozbawi wiernych szacunku wobec danej rzeczy. Warto jednak mieć na uwadze to, że przedmioty sakralne nie powinny trafić do ogólnego śmietnika. Zniszczone dewocjonalia, a więc przedmioty kultu religijnego, można jednak poddać powtórnemu przerobowi. Elementy metalowe lub plastikowe, które nie powinny zostać spalone lub umieszczone w ziemi, należy oddzielić i przeznaczyć do recyklingu. Autorem tychże wytycznych jest biskup Adam Bałabucha. Jeśli natomiast wierny nie chce narażać się na stres związany z samodzielną utylizacją, warto zdecydować się na przekazanie przedmiotów kancelarii parafialnej. Dzięki temu uniknie złamania przepisów uwzględnionych w Kodeksie prawa kanonicznego. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA