Będąc we wrocławskim zoo warto odwiedzić Słoniarnię i przyjrzeć się najstarszym w Europie okazom tych ssaków. Birma i Toto trafiły do ogrodu dawno temu, ale dzięki troskliwej opiece zmieniły się na przestrzeni lat. Poznaj ich zaskakującą historię.
12 sierpnia 2024 roku obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Słonia. Z tej okazji we wrocławskim ZOO przygotowano specjalne wydarzenie pod tytułem "O Słoniach Bez Tabu". Odwiedzający Słoniarnię mieli okazję poznać z bliska poznać indyjskie seniorki - Toto i Birmę. Zwierzęta są najstarsze w Europie, gdyż mają już ponad 60 lat. W przeliczeniu na ludzki wiek słonice dobiegałyby już 90. Co więcej, to jedyne okazy na tym wybiegu.
Birma trafiła do nas z bazy cyrkowej w Julinku w 1981 roku, a Toto w 2007 roku. Zamieszkały w Słoniarni, którą niegdyś dzieliły także z innymi słoniami. W tej chwili są jedynymi mieszkankami wybiegu słoni.
-informuje Zoo Wrocław na swojej oficjalnej stronie na Facebooku.
Choroba u wrocławskich słoni objawiła się kiwaniem, a do tego miały ogromny problem z wydawaniem dźwięków. Straumatyzowane zwierzęta najpewniej były torturowane, co widać po zniekształceniu kości nóg oraz licznych bliznach na kończynach.
Przez lata po trafieniu do zoo obydwie słonice nie trąbiły. Całe szczęście los był dla nich łaskawy – pod troskliwą opieką naszych pracowników obydwie odzyskały głos: u Toto to trąbienie, zaś u Birmy ryczenie.
– zdradzają pracownicy zoo we Wrocławiu. Jak widać, niezwykle ważne jest, by nie przyczyniać się do krzywdzenia zwierząt, które zmagają się z efektami działalności człowieka do końca swojego życia. Na Facebooku ogród zoologiczny zwraca szczególną uwagę na świadomość podczas podróży do Indii oraz krajów afrykańskich.
Z okazji Dnia Słonia przypominamy o konieczności świadomego podróżowania. Zrezygnujcie z przejażdżek na słoniach – każde zwierzę, które na to pozwala, musiało przejść bolesną tresurę. Podobnie rzecz ma się z kąpielami ze słoniami, które choć mogą wydawać się niewinne, często wiążą się z ukrytym cierpieniem tych majestatycznych stworzeń. Powiedzmy zdecydowane 'nie' takim atrakcjom i uświadamiajmy innych.
- czytamy. Warto zapamiętać to i zamiast zapewnić sobie chwilę rozrywki i pamiątkowe zdjęcie, przyczynić się choć minimalnie do poprawy stanu słoni.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.