Komary potrafią uprzykrzyć zarówno grilla na działce, jak i daleką podróż w nieznane. Jednym miejscem na Ziemi (oprócz Antarktydy) gdzie nie ma komarów, jest Islandia. Co sprawia, że nie spotkamy tam tych uciążliwych insektów?
Na Islandii odnotowano ok. 1300 różnych gatunków owadów, ale wśród nich nie ma komarów. Powodów takiego stanu rzeczy jest co najmniej kilka. Jednym z nich są bardzo zmienne warunki hydrologiczne Islandii - wiele małych zbiorników wodnych wysycha latem lub zamarza zbyt szybko. To utrudnia rozwój larw komarów, które mogą rozwinąć się wyłącznie w stojących zbiornikach wodnych. Insekty potrzebują co najmniej kilku dni lub tygodni "spokojnej" wody.
Poza tym na Islandii panuje chłodny klimat oceaniczny, a pogoda bywa bardzo niestabilna - nawet latem mogą wystąpić przymrozki. Nagłe spadki temperatury zakłócają cykl rozwojowy komarów, które są bardzo wrażliwe na takie zmiany.
W innych regionach świata komary przetrwają zimę jako jaja, larwy lub w stadium dorosłym (hibernującym). Na Islandii nie ma okresu, który byłby wystarczająco długi i ciepły, by komary mogły się rozwinąć, a jednocześnie nie na tyle stabilnego, by mogły przetrwać zimę w formie przetrwalnikowej.
Co więcej, Islandia to wyspa oddalona od kontynentalnych źródeł rozwoju komarów. Choć wiatr i ludzie przynoszą różne owady, komary jak dotąd nie zdołały się tam zadomowić.
Islandia to kraj bez komarów, ale niewykluczone, że z czasem tam dotrą, a wszystko za sprawą zmian klimatycznych. Wyższa temperatura powietrza sprawiła, że na przestrzeni ostatnich 20 lat na Islandii pojawiło się 20 nowych gatunków owadów.
Każdy, kto w najbliższym czasie nie planuje przeprowadzki na Antarktydę lub Islandię, ale chciałby ograniczyć liczbę komarów na własnej działce, powinien pomyśleć o posadzeniu roślin o odstraszającym aromacie. Są nimi np. bazylia, lawenda i kocimiętka. Wystarczy posadzić je przy werandzie lub ustawić donice na parapecie. Oprócz naturalnej ozdoby i ziół do potraw otrzymamy barierę ochronną dla domu.
Jak jeszcze odstraszyć komary? Pomoże m.in.: