Arachnofobia, czyli strach przed pająkami, objawia się u milionów osób. W Polsce lęk ten zwykle jest związany z samym wyglądem pajęczaków, ponieważ w naszym kraju naturalnie nie występują niebezpieczne osobniki. Za granicą jest jednak czego się bać. W wielu częściach świata żyją ogromne i bardzo jadowite gatunki, z którymi bliskie spotkanie może zakończyć się tragicznie. Najgroźniejszy jest wałęsak brazylijski.
Wałęsak brazylijski to rodzaj agresywnych i silnie jadowitych pająków z rodziny ctenidae. W jego obrębie rozpoznano dziewięć gatunków:
Wszystkie są do siebie bardzo zbliżone wyglądem. Ich ciała mają do 5 centymetrów długości, a rozpiętość nóg może wynosić nawet 18 centymetrów. Są owłosione, przeważnie szare lub brązowe, jednak poszczególne gatunki mogą nieco różnić się od siebie kolorem. Część wałęsaków ma jasne plamy na brzuchu, a inne są zdobione w białe lub żółto-czarne pasy na nogach. Warto wiedzieć, jak je rozpoznać, ponieważ są to jedne z najniebezpieczniejszych pająków na świecie.
Zobacz też: Wygląda jak "wściekłe awokado". Ta żaba nigdy nie ma dobrego dnia
W przeciwieństwie do innych pajęczaków, wałęsaki brazylijskie nie budują sieci, tylko od razu atakują ofiarę. Ich bronią jest silny jad, czyli phoneutria. To mieszanka wolnych aminokwasów, serotoniny, histaminy i peptydów. Warto zaznaczyć, że pająki nie atakują ludzi bez powodu. Robią to zwykle wtedy, gdy czują się zagrożone, dlatego lepiej do nich nie podchodzić. Jak czytamy na stronie Live Science, po ugryzieniu człowiek może odczuwać takie objawy jak silny, piekący ból, potliwość i gęsią skórkę. W ciągu 30 następnych minut dochodzi do tego wysokie lub niskie ciśnienie krwi, szybkie lub wolne tętno, nudności, skurcze brzucha, hipotermia, zawroty głowy, niewyraźne widzenie i drgawki. Ukąszony powinien natychmiast zgłosić się do lekarza po pomoc, ponieważ brak reakcji może skutkować nawet śmiercią.
Naturalnie wałęsaki brazylijskie występują w tropikalnej części Ameryki Południowej i Środkowej, między innymi w Kostaryce, Kolumbii, Wenezueli, Ekwadorze, Gujanie, Boliwii, Peru, Brazylii i Paragwaju i Argentynie. Mogą jednak podróżować do Ameryki Północnej i Europy w paczkach z bananami. Czasem zdarza się, że wałęsaki trafiają na inne kontynenty poprzez transport owoców. Jedna z takich sytuacji miała niestety miejsce w Polsce. W 2014 roku w sklepie w Miliczu znaleziono takiego pająka wraz z kokonem. Jak informowała wówczas "Gazeta Wrocławska", pracownicy marketu wezwali na miejsce policję, a nawet udało im się schwytać osobnika i zabezpieczyć kokon. Na szczęście nie doszło do ugryzienia.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.