"Przenieśli" wodospad o 30 metrów. Niezwykła historia bieszczadzkiego cudu

Nie wszystkie bieszczadzkie atrakcje są widoczne z głównych szlaków. Czasem, by je odkryć, trzeba zejść w dół doliny i wsłuchać się w szum potoku. Właśnie tak można odnaleźć Wodospad Szepit w Zatwarnicy - miejsce, które zachwyca turystów nie tylko urokliwymi kaskadami, ale także ciekawą historią.
Wodospad Szepit na potoku Hylatym -zdjęcie ilustracyjne
Fot. Waldek Sosnowski / Agencja Wyborcza.pl

Niewielu turystów zdaje sobie sprawę, że największy bieszczadzki wodospad kryje niezwykłą historię. Szepit w Zatwarnicy na potoku Hylatym nie zawsze wyglądał tak, jak dziś. Kilkadziesiąt lat temu człowiek zmienił jego bieg, a przyroda w nieoczekiwany sposób dostosowała się do nowych warunków. Dziś to jedno z najpiękniejszych miejsc w Bieszczadach, które łączy w sobie siłę natury i ślad ludzkiej ingerencji.

Zobacz wideo Jak gawrują niedźwiedzie? Przerażające świadectwo przedstawiciela fundacji. "Każdego dnia drewno wyjeżdża, po cichutku..."

Bieszczady: wodospad z przeszłością. Największy, najpiękniejszy i prawdziwe cudo 

Szepit na potoku Hylatym to najwyższy wodospad w Bieszczadach. Mierzy 8 metrów, ale nie tworzy jednej pionowej ściany wody, lecz kilka malowniczych kaskad ułożonych stopniowo wśród piaskowców i łupków. Historia jego powstania jest bardzo ciekawa i nietypowa - pierwotnie znajdował się około 30 metrów niżej. W latach 60. XX wieku żołnierze Dolnośląskiej Jednostki Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego pozyskiwali z koryta kamienie potrzebne do budowy drogi. Prace sprawiły, że potok zmienił swój bieg, a wodospad "przeniósł się" w obecne miejsce. Od końca lat 90. Szepit znajduje się pod ochroną jako pomnik przyrody nieożywionej, co czyni go jeszcze ważniejszym punktem na mapie Bieszczadów.

Wodospady w Polsce to nie lada gratka dla turystów. Jak dotrzeć do Szepit?

Do Wodospadu Szepit prowadzi ścieżka przyrodniczo-historyczna "Hylaty". Rozpoczyna się w Zatwarnicy, przy przystanku autobusowym, w pobliżu którego mieści się także parking samochodowy. Spacer zajmuje około pół godziny i biegnie obok dawnego szybu naftowego oraz wzdłuż potoku. Trasa jest łatwa, choć miejscami błotnista - przydadzą się solidne buty trekkingowe. Wodospad usłyszymy jeszcze zanim go zobaczymy. Nadleśnictwo wybudowało metalowe barierki i schody, by ułatwić turystom zejście do kaskad. Znajduje się tu także platforma widokowa, z której roztacza się cudowny widok.

Zobacz też: Niegdyś Polacy ją uwielbiali. Dziś mieszka tu tylko jedna osoba. To cicha przystań Podkarpacia

Szepit to miejsce wyjątkowe - dostępne bez większego wysiłku, a jednocześnie malowniczo ukryte w dolinie. Drewniane i metalowe schody ułatwiają zejście nad sam potok, a stojące tam ławki pozwalają odpocząć, wsłuchując się w szum wody. Nic dziwnego, że wodospad od lat przyciąga turystów spragnionych kontaktu z naturą. To jedna z tych atrakcji, którą warto zobaczyć, odwiedzając Bieszczady.

Źródło: mynaszlaku.pl, wbieszczady.pl, twojebieszczady.net

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: