Trendy ogrodowe zmieniają się z roku na rok. Raz królują minimalistyczne kompozycje, innym razem dzikie rabaty w stylu naturalistycznym. Coraz częściej to właśnie rośliny nadają ton całej działce, wyznaczając jej charakter i kolorystykę. W 2026 roku projektanci stawiają na gatunki mniej znane, ale pełne uroku i osobowości. Wśród nich są zarówno byliny o subtelnych, pastelowych kwiatach, jak i krzewy, które zachwycą elegancją i zmiennością barw przez cały sezon. Jedno jest pewne. Przydomowa przestrzeń w przyszłym roku będzie bardziej różnorodna, naturalna i pełna życia.
Projektanci ogrodów coraz częściej odchodzą od klasycznych pastelowych kompozycji na rzecz roślin o świeżych, cytrynowych odcieniach. Właśnie dlatego Cephalaria gigantea, czyli głowaczek olbrzymi, ma szansę stać się gwiazdą 2026 roku. To okazała bylina pochodząca z Azji i Kaukazu. Zachwyca wzniesionym, wyprostowanym pokrojem. Dorasta nawet do dwóch metrów wysokości, tworząc wrażenie lekkości mimo imponujących rozmiarów. Cienkie, lecz sztywne pędy unoszą wysoko nad liśćmi duże, kremowożółte kwiaty, które od czerwca do lipca stają się prawdziwą ozdobą działki. Każdy z nich przypomina delikatną, puchatą kulę pełną pręcików. Nie bez powodu mówi się, że głowaczek to ulubieniec pszczół. Jest silnie miododajny, a wokół jego pąków zawsze unosi się cichy gwar owadów. Motyle również chętnie przysiadają na jego delikatnych płatkach. Długowieczny i mało wymagający, sprawdzi się w naturalistycznych ogrodach, na rabatach bylinowych i wśród traw ozdobnych. To roślina, która potrafi przyciągnąć wzrok i zatrzymać go na dłużej.
Jeszcze niedawno o Verbascum phoeniceum, czyli dziewannie purpurowej, mało kto pamiętał. Teraz wraca do łask i to z przytupem. Jej wysokie, smukłe pędy zakończone drobnymi kwiatami świetnie wypełniają przestrzeń. Bywa uznawana za kapryśną, ale w rzeczywistości potrzebuje jedynie słońca i przepuszczalnej gleby, by dobrze rosnąć. To gatunek znany w całej środkowej i południowo-wschodniej Europie, a także na rozległych terenach Azji. W Polsce spotkamy ją na suchych łąkach, nasłonecznionych wzgórzach i przydrożach, gdzie jej srebrzysto omszone liście pięknie kontrastują z otoczeniem. Cała roślina jest miękko owłosiona, a drobne gruczołkowate włoski na łodygach dodają jej charakteru. Kwitnie długo, bo od maja aż do sierpnia, obsypując się fioletowymi lub różowymi kwiatami. Skutecznie przyciągają one pszczoły i motyle. Co więcej, potrafi przetrwać łagodniejsze zimy. Dziewanna purpurowa to idealna roślina dla tych, którzy lubią dzikie, nieco romantyczne ogrody. Takie, które żyją własnym rytmem.
Na pokazach ogrodniczych już teraz widać, że Cornus kousa i jego krewniak Cornus Venus będą jednymi z najczęściej sadzonych krzewów w nadchodzących latach. Nic dziwnego, gdyż ich elegancka forma i spektakularne kwitnienie sprawiają, że trudno przejść obok nich obojętnie. Oba gatunki zachwycają dużymi, kremowobiałymi kwiatami, które pojawiają się późną wiosną i utrzymują aż do pierwszych przymrozków, tworząc wrażenie, jakby roślina była obsypana delikatnymi motylami. Kornusy świetnie prezentują się zarówno jako solitery, jak i w zestawieniu z innymi krzewami ozdobnymi. Jesienią ich liście przebarwiają się na intensywnie rudy, bordowy, a nawet purpurowy kolor, dzięki czemu zdobią ogród długo po przekwitnięciu. To rośliny dość łatwe w uprawie. Lubią glebę żyzną i lekko wilgotną, a najlepiej rosną w półcieniu lub na stanowisku z rozproszonym światłem. Projektanci krajobrazu chętnie po nie sięgają, bo łączą w sobie to, co w nowoczesnych ogrodach najcenniejsze - naturalne piękno, elegancję i trwałość.
Źródło: Homes&Gardens
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.