Spór o tytuł najkrótszej rzeki świata wybuchł wokół niewielkich cieków, które z pozoru nie wyróżniały się niczym szczególnym. Dwa amerykańskie miasta potraktowały jednak sprawę bardzo serio i każde z nich było przekonane, że to jego lokalny strumień zasługuje na rekord. Z czasem pojawiły się różne sposoby mierzenia długości i coraz ostrzejsza wymiana argumentów. Ostatecznie spór zrobił się na tyle głośny, że zainteresowała się nim nawet Księga Rekordów Guinnessa.
Rzeki zwykle kojarzą się z długimi meandrami, potężnymi dopływami i krajobrazami zmieniającymi się na setkach kilometrów. Tymczasem w Montanie (USA) płynie Roe River, licząca zaledwie 61 metrów. Łączy Giant Springs z Missouri River i na chwilę stała się lokalną sensacją, bo to właśnie ona zdobyła tytuł najkrótszej rzeki świata w Księdze Rekordów Guinnessa. Wcześniej podobnym wyróżnieniem cieszyła się D River w Oregonie - ponad dwa razy dłuższa, ale zajadle broniona przez miejscowych. To, co początkowo było tylko ciekawostką, szybko przerodziło się w zaciekły pojedynek. Obie społeczności dokonywały własnych pomiarów, kompletowały dokumentację i przekonywały Guinnessa, że to ich ciek wodny zasługuje na miano rekordowego. Z czasem emocje stały się tak duże, że spór zaczął ciążyć samej organizacji. W 2006 roku postanowiono zakończyć przepychanki i całkowicie wycofać kategorię, uciekając tym samym od niekończących się interpretacji i lokalnych kampanii.
Roe River i D River wywołały najwięcej emocji, ale w światowych zestawieniach wcale nie są najkrótsze. Według World Atlas prawdziwe rekordzistki znajdziemy gdzie indziej. W Indonezji płynie Tamborasi River, która ma zaledwie 20 metrów długości. W Norwegii istnieje niemal identycznie krótka Kovasselva, tyle że otoczona surowym, północnym krajobrazem. Dla wielu osób to zaskakujące - jak coś, co kończy się szybciej niż krótki spacer, może być uznane za rzekę? Wyjaśnienie tkwi w definicji. Według U.S. Geological Survey rzeka musi mieć stały przepływ i uchodzić do większego zbiornika. To wystarczy, by nawet tak krótkie odcinki trafiły do tej samej kategorii co ogromne, wielokilometrowe systemy.
Rzeka, hydrol. naturalny ciek powstały z połączenia potoków (strumieni, strug) lub wypływający z czoła lodowca, jeziora, źródła (wywierzyska), rzadziej z obszaru zabagnionego, zasilany powierzchniowo i podziemnie wodą z opadów spadłych w jego dorzeczu, mający ukształtowane koryto i płynący pod działaniem siły grawitacyjnej w łożysku i dolinie, wyżłobionych w wyniku działania jego siły erozyjnej
- czytamy na stronie Encyklopedii PWN.
Pomocna jest też klasyfikacja Strahlera, która dzieli je na 12 poziomów w zależności od liczby dopływów. Zdecydowaną większość światowej sieci wodnej stanowią drobne potoki i strumienie łączą się i stopniowo tworzące coraz większe cieki.
Źródło: science.howstuffworks.com, visitgreatfallsmontana.org
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.