Papugi wyleciały z klatek i nie boją się mrozów. Mogą niszczyć nasze domy i ogródki

Inwazyjny gatunek papugi coraz bardziej rozprzestrzenia się w Polsce i nawet mroźne zimy nie są mu straszne. Przez obecność tych ptaków nasze rodzime gatunki są niestety zagrożone. Co więcej, te kolorowe stworzenia zagrażają również ludziom.
Alesandretta obrożna - inwazyjny gatunek
Fot. istockphoto.com/ autor incolors

Papugi kojarzymy głównie z tropikalnymi i subtropikalnymi terenami Ameryki Południowej czy Australii. Okazuje się, że te kolorowe ptaki żyją na wolności także w Europie, a jeden z gatunków zadomowił się także w Polsce. Pierwsze lęgowisko zauważono w 2018 roku w Nysie (woj. opolskie). Wbrew opiniom ornitologów, te ciepłolubne stworzenia wcale nie opuściły naszego kraju, gdy nadszedł mróz. Z powodzeniem przystosowały się do panującego tutaj klimatu. Choć są niezwykle piękne, ich obecność nie powinna nas cieszyć. Stanowią spore zagrożenie zarówno dla roślin i innych zwierząt, jak i dla ludzi.

Zobacz wideo Papugi bez problemu radzą sobie z łamigłówkami

Aleksandretta obrożna w Polsce. Kolorowe papugi polubiły nasz nadwiślański klimat

Jeżeli kiedykolwiek jechałeś przez las i zauważyłeś na niebie zieloną papugę z długim ogonem i czerwonym dziobem, to nie musisz się martwić, że miałeś zwidy. Najprawdopodobniej udało ci się dostrzec aleksandrettę obrożną. Jest to inwazyjny gatunek dzikiego ptaka, który postanowił osiedlić się m.in. w Polsce. Ornitolog i prezes stowarzyszenia Ptaki Polskie - Piotr Kamont - tłumaczy, że pojawienie się go w naszym środowisku naturalnym może wynikać z ucieczek zwierząt trzymanych w niewoli.

Dopuszcza się też wersję, że niektóre osobniki ktoś celowo wypuszcza na wolność. A dowodzi temu fakt, że zdecydowanie częściej zaczęto je obserwować ok. 30 lat temu, czyli mniej więcej w tym samym momencie, kiedy pojawiły się w sklepach zoologicznych. W ostatnich dekadach aleksandretty obserwowano na terenie całego kraju jak Polska długa i szeroka

- opowiadał Piotr Kamont w rozmowie z dziennikarzami serwisu noizz.pl. Ekspert wspomina również, że pierwsi przedstawiciele aleksandretty obrożnej pojawiali się w Polsce jeszcze w 1905 roku. Zaznacza jednak, że w tamtym czasie były to pojedyncze przypadki i nic nie wskazywało na ich chęć osiedlenia się w naszym kraju. Obecnie można je obserwować w wielu miejscach, a oprócz Nysy odnotowano kolejny teren lęgowy tego gatunku.

Zobacz też: Na Dolnym Śląsku są miejsca, gdzie kryształy leżą pod kamieniami. Wystarczy uważnie patrzeć pod nogi

Dzikie papugi w Polsce - gdzie można je spotkać? Patrz w górę szczególnie w tych miejscach

Prezes stowarzyszenia Ptaki Polskie powiedział, że aleksandretta obrożna zamieszkuje już całą Polskę. Najwięcej osobników znajduje się w Nysie, a także w Świętochłowicach (woj. śląskie), gdzie potwierdzono obecność drugiego lęgu. Zielone stworzenia można również zauważyć na Helu, w Kielcach, Dąbrowie Górniczej i Krakowie.

To nieregularne rozproszenie pokazuje, że większość polskich papug to uciekinierzy

- wyjaśnia ornitolog. Z analiz wynika, że na ten moment w Polsce żyje ok. 100 tys. przedstawicieli dzikiego gatunku. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że to inwazyjny gatunek.

Gatunki inwazyjne zwierząt w Polsce. Kolorowe papugi mogą psocić w naszych domach i ogrodach

Działania aleksandretty obrożnej najbardziej zagrażają rodzimym gatunkom ptaków.

Te papugi mieszkają w dziuplach i będą zajmować dziuple po dzięciołach, z których korzystają obecnie szpaki, kowaliki, muchołówki i wiele innych gatunków. Jak je zajmą, to już ich w ciągu roku nie opuszczą, bo to agresywne ptaki. Może się zatem okazać, że wspomniane rodzime gatunki będą musiały się wycofać, bo zabraknie dla nich dziupl

- tłumaczy Andrzej Kruszewski, dyrektor Miejskiego Ogrodu Zoologicznego w Warszawie, w rozmowie z dziennikarzami portalu Dziennik Łódzki. Natomiast papugi, które nie znajdą schronienia w drzewie, będą go szukać w szczelinach budynków. Tym samym mieszkańcy danego obiektu zyskają głośnych współlokatorów. Na domiar złego, aleksandretty obrożne żywią się owocami i nasionami. W związku z tym wszelkie uprawy przydomowe automatycznie są zagrożone. Ptaki zjadają rośliny częściowo lub w całości, co znacząco osłabia plon.

Źródło: gov.pl, noizz.pl, dzienniklodzki.pl

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: