Wygląda niepozornie, ale to prawdziwa bomba odżywcza. Rukiew wodna od lat zajmuje pierwsze miejsce w rankingu CDC, czyli amerykańskiej instytucji zajmującej się zdrowiem publicznym. Eksperci oceniali warzywa i owoce pod kątem zawartości 17 kluczowych składników powiązanych z niższym ryzykiem rozwoju chorób cywilizacyjnych. Dlaczego właśnie rukiew wodna? I jak wykorzystać ją w kuchni, żeby naprawdę skorzystać z jej potencjału?
Naukowcy z amerykańskiego Centers for Disease Control and Prevention (CDC) przyznali rukwi wodnej maksymalny wynik 100/100 za gęstość odżywczą. Oznacza to, że dostarcza ona ogromnej ilości witamin i minerałów przy minimalnej liczbie kalorii. Na tle innych warzyw wypada to imponująco. Kapusta właściwa chińska, boćwinka czy szpinak znalazły się tuż za nią, ale do ideału trochę im zabrakło. Rukiew wodna wygrywa dzięki wysokiej zawartości witaminy K, C i A, a także wapnia, magnezu i potasu. To zestaw, który wzmacnia kości, wspiera odporność i chroni serce.
To zielone warzywo liściaste może wspierać zdolność wątroby do filtrowania toksyn i ułatwiać usuwanie produktów przemiany materii, dlatego świetnie sprawdza się w dietach wspierających detoksykację organizmu
- mówi Serena Poon, certyfikowana dietetyczka z Los Angeles.
Zobacz też: Najbrzydsza roślina świata rośnie w Polsce. To "botaniczny Frankenstein"
Dietetycy podkreślają, że rukiew wodna to jedno z najbardziej niedocenianych warzyw. Antyoksydanty w niej zawarte pomagają chronić serce i obniżać ciśnienie krwi, a związki siarkowe wspierają naturalne procesy detoksykacji organizmu. Istnieją też badania sugerujące, że związki organiczne zwane glukozynolanami obecne w tym warzywie mogą zmniejszać ryzyko niektórych nowotworów. Do tego dochodzi pozytywny wpływ rukwi wodnej na kondycję skóry oraz prawidłową gospodarkę hormonalną. Co więcej, witamina C sprzyja produkcji kolagenu, a witaminy z grupy B pomagają utrzymać równowagę metaboliczną. Wszystko to bez obciążania diety dodatkowymi kaloriami.
Rukiew wodna zawiera silne fitozwiązki, w tym glukozynolany, które - jak wykazano - mogą hamować wzrost komórek nowotworowych. Podczas żucia rukwi wodnej glukozynolany przekształcają się w izotiocyjaniany, czyli związki badane pod kątem właściwości przeciwnowotworowych
- dodaje Serena Poon.
Rukiew wodna najlepiej smakuje na surowo. Jest lekko pieprzna, chrupiąca i świetnie pasuje do sałatek, kanapek czy cytrusów. Można też dodać ją do szybkich dań smażonych na patelni, zup albo przygotować pesto, zastępując nią bazylię. Należy jednak pamiętać o tym, że to warzywo szybko więdnie, dlatego dobrze jest przechowywać je krótko i w chłodnym miejscu z dostępem do wilgoci.
Wyrazisty, ostry smak rukwi wodnej świetnie przełamuje tłustość mięsa. W Coltivare wielokrotnie wykorzystywaliśmy ją w wiosennych daniach sezonowych, m.in. w zestawieniu z jagnięcym stekiem i naszą interpretacją klasycznego francuskiego sosu stworzonego właśnie na bazie tego warzywa
- mówi szef kuchni Ryan Pera z restauracji Coltivare w Houston.
Jedno jest pewne - jeśli szukasz warzywa, które realnie robi różnicę dla zdrowia, trudno o lepszego kandydata. Rukiew wodna to nie moda. To konkret.
Źródło: Food&Wine, The Fox News
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.