To nie mit ani teoria. Popularna wśród Polaków przekąska zawiera promieniotwórcze pierwiastki

Na liście produktów o najwyższej naturalnej radioaktywności nie znajdziemy żadnych egzotycznych nowinek ani wysoko przetworzonej żywności. Prym wiodą popularne orzechy. Rosną na drzewach o bardzo głębokim systemie korzeniowym, dzięki któremu pobierają z gleby rad i bar. Efekt? Poziom promieniowania może sięgać nawet 6600 pCi/kg.
Radioaktywne, a jednak zdrowe. Te produkty zaskakują naukowców - zdjęcie ilustracyjne
Igor Barilo/Istock.com

Promieniowanie kojarzy się z czymś groźnym, ale w rzeczywistości towarzyszy nam każdego dnia. Dzieje się tak za sprawą naturalnych pierwiastków radioaktywnych, które występują w tkankach roślinnych i zwierzęcych. Wraz z jedzeniem trafiają więc także do naszego organizmu. Na szczęście są to tak śladowe ilości, że nie mają żadnego znaczenia dla zdrowia.

Zobacz wideo Nowe mobilne laboratorium do pomiaru promieniowania

Te produkty są najbardziej radioaktywne. Czy mogą nam szkodzić?

Promieniowanie nie zawsze jest powodem do niepokoju. Czasami wynika z obecności naturalnych pierwiastków radioaktywnych w niewielkich ilościach trafiających do naszej codziennej diety - między innymi wraz z owocami, mięsem i wodą. To naturalny proces, z którym organizm radzi sobie bez problemu.

Zobacz też: Kwadratowe arbuzy z Kraju Kwitnącej Wiśni. Owoc-widzimisię o jakim nie śniło się nawet smakoszom

Stosunkowo wysoki poziom naturalnej radioaktywności ma czerwone mięso, głównie ze względu na zawartość potasu. Szacuje się, że wynosi on około 3000 pCi/kg. Podobnie jest w przypadku bananów, które również zawierają dużo potasu i osiągają poziom promieniowania rzędu 520 pCi/kg. Jeszcze więcej naturalnych izotopów mają orzechy brazylijskie, pobierające rad z gleby dzięki bardzo głębokiemu systemowi korzeniowemu drzew. Niewielkie ilości radionuklidów znajdziemy także w mleku i wodzie, co wynika z obecności naturalnych minerałów w glebie oraz wodach gruntowych. Podobne zjawisko dotyczy również ziemniaków czy fasoli lima.

Czy to może nam zaszkodzić? Eksperci uspokajają, nie ma takiego zagrożenia

Żeby odczuć negatywne skutki promieniowania z żywności, trzeba by spożywać jej absurdalne ilości. W praktyce to niemożliwe. Organizm większość izotopów szybko wydala, a te, które zostają, są obecne w śladowych stężeniach. Co więcej, niska radioaktywność towarzyszy nam cały czas - pochodzi z gleby, powietrza, a nawet materiałów budowlanych.

Orzechy brazylijskie promieniują, ale i tak warto je jeść. To prawdziwa bomba odżywcza

Orzechy brazylijskie to prawdziwa bomba odżywcza. Są jednym z najbogatszych źródeł selenu, który wspiera pracę tarczycy i odporność. Już jeden orzech dziennie wystarczy, by pokryć dzienne zapotrzebowanie na ten pierwiastek. Oprócz tego dostarczają zdrowych tłuszczów, białka, magnezu oraz witaminy E. Warto jednak pamiętać o umiarze - dokładnie tak jak w przypadku każdego innego elementu diety. A promieniowanie? W tym przypadku naprawdę nie ma się czym martwić.

Źródło: Rynek Zdrowia

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: