Kalendarz to nie tylko spis dni, tygodni i miesięcy. To społeczna umowa, która porządkuje czas i rytm życia. Zanim zaczęliśmy korzystać z kalendarza gregoriańskiego, sposób odmierzania czasu przechodził wiele zmian. Obecny porządek zawdzięczamy reformie, którą w XVI wieku przeprowadził papież Grzegorz XIII. W jej wyniku pominięto dziesięć dni starego kalendarza juliańskiego. Polska przyjęła zmiany od razu, ale rodzime nazwy miesięcy, które istniały dużo wcześniej, szybko wyparły łacińskie odpowiedniki.
Polskie nazwy miesięcy tworzą swoisty kalendarz dawnego życia na wsi. Każda z nich jest krótką opowieścią o tym, co działo się w przyrodzie i gospodarstwie. To zapis czasu oparty nie na datach, lecz na uważnej obserwacji świata.
Nazwy dni tygodnia pojawiły się wraz z chrystianizacją i - podobnie jak nazwy miesięcy - nie są dziełem przypadku. Niedziela oznacza dzień wolny od pracy i wywodzi się od starosłowiańskiego określenia "ne delat", czyli "nie działać". Poniedziałek to dosłownie dzień następujący po niedzieli, a wtorek pochodzi od słowa „wtórny", czyli kolejny w porządku. Środa pierwotnie wyznaczała środek tygodnia, natomiast czwartek i piątek zawdzięczają swoje miana prostemu liczeniu kolejnych dni. Na tym tle wyróżnia się sobota, której określenie zapożyczono z tradycji żydowskiej. Słowo to pochodzi od szabatu - dnia świętego i wolnego od pracy w judaizmie. Warto przy tym pamiętać, że sam siedmiodniowy podział tygodnia jest znacznie starszy niż chrześcijaństwo. Jego źródeł upatruje się w kulturze babilońskiej, gdzie poszczególne dni wiązano z planetami i ciałami niebieskimi. Ten dawny kosmiczny porządek z czasem ustąpił prostszym, bardziej praktycznym nazwom, które do dziś funkcjonują w języku polskim.
Źródło: polszczyzna.pl, strefaucznia.edu.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.