Samochodowe kluczyki przez lata mocno się zmieniły. Kiedyś służyły głównie do otwierania drzwi i uruchamiania silnika, później pojawiły się piloty obsługujące kolejne elementy auta. Nie wszystkie dostępne opcje są jednak oczywiste. Czasem wystarczy przytrzymać jeden przycisk nieco dłużej niż zwykle.
W autach wyposażonych w tę funkcję należy dłużej przytrzymać przycisk odblokowania zamków. Szyby zaczną się wtedy opuszczać. Dłuższe naciśnięcie przycisku zamykania może z kolei spowodować ich podniesienie. Pozwala to sterować szybami z zewnątrz, bez wsiadania do auta. W niektórych pojazdach w podobny sposób można obsługiwać również szyberdach. Ta opcja przydaje się zwłaszcza podczas upałów. Szyby można opuścić jeszcze przed wejściem do rozgrzanego samochodu i w ten sposób przewietrzyć kabinę. Część nagromadzonego wewnątrz gorącego powietrza wydostanie się na zewnątrz, zanim kierowca ruszy w drogę.
Taką opcję można znaleźć między innymi w niektórych Renault Mégane III, BMW serii 1 i Volkswagenach Golfach. Nie oznacza to, że ma ją każdy egzemplarz wymienionych modeli. Dostępność sterowania szybami z kluczyka może zależeć od wersji auta i jego wyposażenia. Brak reakcji po przytrzymaniu przycisku nie musi więc świadczyć o usterce. Najłatwiej sprawdzić tę możliwość we własnym samochodzie. Wystarczy wykonać próbę z pilotem i zobaczyć, czy po dłuższym naciśnięciu odpowiedniego przycisku szyby zareagują.
Podobną opcję można spotkać także w starszych pojazdach, nawet jeśli kluczyk nie ma przycisków. W części aut sterowanie szybami powiązano z centralnym zamkiem. Klucz należy włożyć do zamka w drzwiach, przekręcić w pozycję otwierania i przytrzymać. Jeśli samochód obsługuje tę funkcję, szyby zaczną się opuszczać. Tak działa między innymi Volkswagen Golf III z centralnym zamkiem. Przytrzymanie klucza w odpowiedniej pozycji może w nim uruchomić opuszczanie czterech szyb. Nie jest to więc rozwiązanie zarezerwowane wyłącznie dla współczesnych aut.
Kluczyk zapłonu nie pojawił się wraz z pierwszymi samochodami. Nie miały go między innymi pierwsze Citroëny 2CV. W późniejszych latach zdarzało się natomiast, że właściciel auta korzystał z kilku osobnych kluczy. Jeden otwierał kabinę, drugi korek wlewu paliwa, a kolejny służył do uruchamiania silnika. Dziś jeden kluczyk może obsługiwać kilka funkcji samochodu, a w części nowych modeli jego rolę przejmuje smartfon. Kierowca nie musi więc nosić zestawu kilku różnych kluczy, jak zdarzało się kilkadziesiąt lat temu.