Tych piosenek nie możesz puścić podczas ślubu. Zajmują czołowe miejsca na kościelnej liście zakazanych

Komisja Muzyki Kościelnej Diecezji Warszawsko-Praskiej zaapelowała, aby podczas ślubu kościelnego trzymać się określonych zasad przy wyborze oprawy dźwiękowej. Ich decyzja ogromnie zawęziła pole wyboru dla nowożeńców. Lista utworów zakazanych jest długa.

Nierzadko państwo młodzi wybierają do ślubu własną muzykę. Wykazują się coraz większą kreatywnością w dobieraniu utworu podczas drogi do ołtarza. Niestety, najnowszy komunikat Komisji Muzyki Kościelnej Diecezji Warszawsko-Praskiej może to zmienić. Narzucono surowe zasady, których katolicy muszą się trzymać.

Zobacz wideo Pasławska: Kościół jest zobowiązany opiekować się ludźmi, powinien się oczyścić

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Muzyka na ślub. Kościół sprzeciwia się wolnym wyborom 

Niedawno Komisja Muzyki Kościelnej Diecezji Warszawsko-Praskiej wystosowała apel do katolików, by podczas odprawiania ślubów kościelnych przestrzegać konkretnych zasad dotyczących oprawy muzycznej. Nowych przepisów ma przestrzegać bez wyjątku każda świątynia, w której odbywa się msza święta. Państwo młodzi mogą więc zapomnieć o ulubionych utworach, podczas ważnej ceremonii.

Pod żadnym pozorem podczas liturgii nie można wykonywać muzyki o charakterze świeckim. Muzyka w liturgii nie jest jej 'oprawą', ale integralnie wiąże się z celebracją świeckich obrzędów.

- napisała komisja w odezwie do wszystkich duszpasterzy, organistów i pracowników odpowiedzialnych za muzykę w kościołach rzymskokatolickich. Ponieważ coraz częściej w świątyniach wybierana jest własna muzyka, można spotkać się z niewłaściwym podejściem do norm liturgicznych. Zdaniem komisji świeckie utwory nie powinny być odgrywane w kościele ani podczas ślubów, ani też pogrzebów. Oznacza to więc tyle, że na liście zakazanych piosenek znajdą się wszystkie te, które nie są pieśniami kościelnymi lub psalmami. Czy da się ominąć te zasady?

Kościół mówi stanowcze "nie" utworom świeckim. Da się jednak pójść na kompromis

Choć kościół stanowczo sprzeciwia się świeckim piosenkom podczas ceremonii, dobrym rozwiązaniem będzie zaproponowanie odegrania ulubionego utworu podczas wychodzenia z kościoła. Czas, kiedy państwo młodzi opuszczają świątynię, jest momentem tuż po zakończeniu mszy świętej. Można więc bez problemu poprosić organistę o wybraną muzykę. Warto jednak pamiętać, że powinna ona być spokojna, nawiązująca do powagi wydarzenia. Najlepiej, by był to utwór klasyczny, ewentualnie romantyczna ballada. Na pocieszenie, własną listą utworów możemy nacieszyć się już podczas wesela, na którym żadne prawo nie ogranicza nas w wyborze. Spokojnie więc podbijemy parkiet przy ulubionych dźwiękach. Pamiętajmy tylko o wygodnych butach, by móc przetańczyć całą noc!

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.