Znalazły pokaźną sumę pieniędzy i poszły na policję. Podziękowanie? "Co najmniej rozczarowujące"

Nastolatki z Wrześni znalazły pokaźną sumę pieniędzy. Wykazały się nienaganną postawą i jeszcze tego samego dnia zaniosły znalezisko do komendy policji. Niedługo potem zgłosił się właściciel pieniędzy, licząc na odzyskanie zguby.

Na ulicy Kosynierów we Wrześni dwie nastolatki znalazły portfel, w którym znajdowały się niemałe pieniądze. Młode kobiety postanowiły zachować się z należytą godnością i zaniosły portfel na policję. Tego samego dnia, zgłosił się pan, który zgłosił zaginięcie takiej samej kwoty. 79-letni senior posiadał nawet notes z numerami seryjnymi banknotów. 

Zobacz wideo Skandaliczna sytuacja w polskiej lidze

Więcej podobnych artykułów znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl 

Nastolatki oddały 10 tys. złotych. Dostały uścisk dłoni 

Zosia Sołtysiak, oraz Marcelina Mgłosiek, 9. maja znalazły portfel, w którym znajdowało się 10 tysięcy złotych. Postanowiły odszukać właściciela, pytając sąsiadów, oraz dzieląc się tym wydarzeniem za pomocą mediów społecznościowych. Kiedy uznały, że nie udało im się go odszukać, postanowiły wraz z rodzicami udać się na komendę policji. Tego samego dnia, kiedy oddały zgubę, na posterunek zgłosił się 79-letni senior, który zgłosił zagubienie takiej samej sumy, a dodatkowo posiadał przy sobie notesik z numerami seryjnymi banknotów. Funkcjonariusze postanowili nagrodzić nastolatki specjalnymi podziękowaniami od Komendanta Powiatowego Policji we Wrześni mł. insp. Konrad Bartłomiejczaka. W komunikacie mundurowi podkreślili, że dziewczynki otrzymały listy oraz... uściski dłoni. 

"W tak młodym wieku wykazać się głęboką i czysto ludzką uczciwością zasługuje na uznanie"

- podkreślili mundurowi.

Szczęśliwe zakończenie dla seniora. Mogły żądać znaleźnego 

Senior, który zgubił pieniądze, szczęśliwie je odzyskał. Dziewczynki wywiązały się perfekcyjnie z należytego obowiązku obywatelskiego, choć mogłyby to wykorzystać na swoje cele. Według polskiego prawa mogły żądać tzw. znaleźnego, które wynosiłoby 1/10 wartości danej rzeczy. Warto pamiętać, że obowiązują przy tym pewne reguły gry wobec znalezionej rzeczy. Znaleźnego można zażądać tylko w chwili wydania rzeczy, należącej do właściciela. 

Art. 10 § 1 Znalazca przechowujący rzecz, który uczynił zadość swoim obowiązkom, może żądać znaleźnego w wysokości jednej dziesiątej wartości rzeczy, jeżeli zgłosił swoje roszczenie najpóźniej w chwili wydania rzeczy osobie uprawnionej do jej odbioru.

W sieci pojawiło się wiele komentarzy osób, które uważają, że nagroda była niewystarczająca. 

Młodym się przyda. Co za problem było dać, chociaż po 100 zł każdej?
Uścisk dłoni? Dobre. 
Co najmniej rozczarowujące, że nikt im `bardziej nie podziękował

Może Ci się też spodobać: 
- Niecodzienny "taniec" z obrazem Jezusa obiegł sieć. Internauci w szoku. "I to jest modlenie? To cyrk"
- Ksiądz wyjaśnia, czy kobieta w ciąży może wziąć ślub kościelny. Sprawa nie pozostawia wątpliwości
- Najgorsi turyści z polskiego miasta. Pracownicy gastronomii mówią wprost: "To goście skazani na porażkę"

Więcej o:
Copyright © Agora SA