Mieszkańcy bloku przerażeni. Pod blokiem grasowało niebezpieczne zwierzę. "Ma czerwone oczy i syczy"

W Polsce spotykamy tylko 4 gatunki tych gadów. Nie brakuje tu pasjonatów egzotycznych stworzeń. Policjanci z Gdańska dostali dość nietypowe wezwanie, ponieważ mieszkańców zaniepokoił widok stworzenia pełzającego przed klatką.

Policjanci patrolujący rejon Oruni w Gdańsku, otrzymali nietypową prośbę o pomoc od mieszkańców. Okazało się, że przed blokiem znajdował się wąż, ale nie był to "zwyczajny" gatunek.

Zobacz wideo Co zrobić, gdy ukąsi cię żmija zygzakowata?

Więcej podobnych artykułów znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl 

Mieszkańcy zwrócili się o pomoc. Powodem był wąż o czerwonych oczach 

Gdy policjanci otrzymali zgłoszenie, usłyszeli, że pod blokiem znajduje się wąż o czerwonych oczach, który na dodatek groźnie syczy. W momencie, gdy policjanci dotarli na miejsce, ukazał im się wąż o jasnej barwie, który wydawał typowe dźwięki dla tego rodzaju zwierząt. Nie była to jednak żmija. 

Jedna ze zgłaszających powiedziała, że przed klatką bloku jest duża żmija, ma około metra długości, czerwone oczy i syczy. Funkcjonariusze każdego dnia podejmują różne interwencje, ta jednak była dość nietypowa. Policjanci zauważyli przed klatką schodową jasno ubarwionego gada

- poinformował rzecznik Gdańskiej policji. 

Gadem zajęła się policja. Prawdopodobnie uciekł właścicielowi 

Według ustaleń policji gad najprawdopodobniej uciekł jakiemuś hodowcy. Był bardzo wystraszony, dlatego wydawał charakterystyczny dźwięk. Policjanci natychmiast wezwali odpowiednie służby, którymi był ekopatrol, jednak do tego czasu musieli zabezpieczyć zwierzę, które bardzo ostrożnie przenieśli do kartonu. Zwierzę przewieziono do lecznicy. 

Egzotyczne zwierzę najprawdopodobniej wymknęło się właścicielowi, było wystraszone i wydawało charakterystyczny dla gadów dźwięk 

- informuje Mariusz Chrzanowski 
Na miejscu okazało się, że gad nie jest żmiją, a wężem zbożowym, który na szczęście nie jest jadowity. 
Policjant zaznacza, że reakcja kobiety była jak najbardziej właściwa, gdyż dzięki temu można było podjąć odpowiednie kroki: 

Warto podkreślić właściwą w tym przypadku reakcję kobiety, która zauważyła węża i powiadomiła służby. Pozwoliło to na szybką reakcję policjantów i podjęcie działań, które zapewniły bezpieczeństwo mieszkańcom oraz wystraszonemu zwierzęciu
Więcej o:
Copyright © Agora SA