Kelnerka z "Kuchennych rewolucji" zdradza kulisy programu: Szukają sensacji, którą mogą wyłożyć

Szokujące "Kuchenne rewolucje" z 2017 roku do teraz są szeroko wspominane w mediach. Między innymi to właśnie w katowickiej restauracji "Le Papillon Noir" Magda Gessler rzucała talerzami. Dziś youtuberka Karolina Dąbrowska opowiada, jak wyglądała wtedy jej praca jako kelnerki niesławnego lokalu.
'Kuchenne rewolucje' w 'Le Papillon Noir' w Katowicach
Fot. screen 'Kuchenne rewolucje' TVN / YouTube.com/@Naruciak.Gaming

Najsławniejszy, a na pewno najbardziej emocjonujący odcinek "Kuchennych rewolucji", został nagrany w Katowicach w lokalu "Le Papillon Noir", gdzie prowadząca program Magda Gessler ostro krytykowała obsługę oraz tłukła talerze, a na koniec sama została wyrzucona przez właścicielkę. Restauracja w efekcie upadła, ale echa sytuacji rozbrzmiewają do dziś. Teraz o swojej ówczesnej pracy opowiedziała jedna z kelnerek, Karolina Dąbrowska.

Zobacz wideo 60 tys. zł na pierścionek to mało? Ada Fijał o wyznaniu uczestniczki "The Real Housewives. Żony Warszawy" i jagodziance Magdy Gessler za 28 zł. Mówi, jak się rozpieszcza zakupami

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Karolina Dąbrowska zdradza kulisy "Kuchennych rewolucji". Wszystko było wyreżyserowane

Kelnerka, która pracowała w 2017 w "Le Papillon Noir" postanowiła zdradzić po kilku latach, jakie miała wrażenia ze współpracy w Magdą Gessler. O dziwo, kobiety poza planem dobrze się dogadywały, ale pracownica zauważyła w zachowaniu ekipy programu nietypowe zachowania. Zszokowało ją przede wszystkim to, że w nagrywaniu brali nawet udział psychologowie, których zadaniem było znalezienie na kucharzy odpowiedniego "haka".

My wszyscy byliśmy już tam pospinani, wiecie — kamery, mikrofony, tyle ludzi... Oni budują napięcie. Ci psychologowie rozmawiają, szukają sensacji, którą później w odpowiednim czasie mogą wyłożyć. Dopiero wieczorem przyjeżdża Magda Gessler.

- opowiada Dąbrowska z przejęciem. Wspomina również, że pierwsze wrażenie, jakie zrobiła na nich restauratorka, było niemiłe. Zwróciła także uwagę na to, że słynne rzucenie talerzami również było wyreżyserowane.

Reżyser powiedział jej: "Dobra, czekajcie, teraz zmiana kamery i rzuć te talerze na podłogę". No i było tak. Włączyli kamerę i ona, że to jest okropne i rzuciła wszystkie talerze, które się potłukły, na ziemię.

- zdradza kelnerka. Zaznacza jednak, że bez obecności kamer Magda była dla niej miła i rozmawiała z nią na poziomie.

Wiele osób może to zaskoczyć. Magda Gessler jest zupełnie inna w "Kuchennych rewolucjach"

Karolina Dąbrowska postanowiła również zdradzić, że z jej perspektywy wszystko wyglądało, jak dobrze zaplanowana gra aktorska. Magda Gessler poza kamerami była uprzejma, ale gdy te tylko się włączały, robiła się wredna i opryskliwa.

Uważam, że Magda Gessler jest aktorką, która gra w tym programie.

- podsumowała była kelnerka. Podkreśliła także, że samą właścicielkę lokalu również odmalowano w czarnych barwach, a z jej postaci zrobiono typową buntowniczkę. Warto pamiętać, że nie wszystkie odcinki "Kuchennych rewolucji" kończą się pozytywnie. Wiele restauracji, które brały udział w programie, splajtowało lub zostało zamkniętych. Podobnie było z "Le Papillon Noir", gdzie szefowa lokalu zakończyła swoją działalność w Polsce i wyjechała do Niemiec.

Więcej o: