Nikt tak nie zna się na urodzie, jak ikony kina, które zawsze muszą prezentować się jak najlepiej. Jedną z hollywoodzkich gwiazd, które mimo upływu lat wciąż wyglądają młodo, jest Meryl Streep. Amerykańska aktorka nie bez powodu inspiruje do dziś rzesze kobiet z całego świata. Zobacz, jaka jest tajemnica jej gładkiej skóry i promiennej twarzy.
Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl
Zadbana i gładka skóra to marzenie niejednej kobiety. Czasem warto zainspirować się popularnymi aktorkami, które doskonale wiedzą, jak dbać o wygląd. Wśród ich porad aż roi się od genialnych wskazówek, które zapewnią nam młody i promienny wizerunek. Jedną z nich jest Meryl Streep, która niedawno zdradziła swój sekret nieskazitelnej cery. Wspomniana celebrytka to ikona amerykańskiego kina oraz zdobywczyni trzech Oskarów, która zadebiutowała już w 1997 roku na ekranie telewizji w filmie "The Deadliest Season". Dziś gwiazda ma już 74 lata, ale wciąż prezentuje się wyjątkowo młodo. Co więcej, mało kto chce uwierzyć, że jest w takim wieku, gdyż wygląda nawet o 30 lat młodziej. Okazuje się, że Meryl Streep wyznaje minimalizm, a jej sposób na pielęgnację twarzy nic nie kosztuje. Postanowiła zdradzić go wszystkim podczas wywiadu, który przeprowadziła z nią angielska dziennikarka, Fi Glover. Metody aktorki zaskoczą niejedną osobę.
Nieskazitelnie czysta i gładka skóra Meryl Streep okazuje się być wynikiem stosowania przez wiele lat jednej, prostej zasady. Okazuje się, że aktorka zwyczajnie nie dotyka swojej twarzy, kiedy nie musi. Jak zdradziła w wywiadzie, na tym polega cały sekret jej urody. Być może odpowiedź nie usatysfakcjonowała jej fanek, ale coś w tym jest. Od lat lekarze potwierdzają, że trądzik, przebarwienia, czy wszelkie stany zapalne są wynikiem negatywnych nawyków. Częste dotykanie, drapanie, czy pocieranie twarzy tylko sprzyja roznoszeniu zarazków. Jeszcze większe spustoszenie sieje dotyk nieumytymi dłońmi lub codzienne podpieranie się. Sprzyja to nie tylko szybszemu starzeniu się skóry, ale również i tworzeniu się głębokich zmarszczek. Rzecz jasna nie ma co popadać w paranoję. Twarzy możemy dotykać, ale najlepiej robić to czystymi rękoma i przede wszystkim wtedy, kiedy dokonujemy różnych niezbędnych zabiegów. Najlepiej jednak myć skórę rano po przespanej nocy oraz wieczorem przed samym snem. W tym celu sprawdza się użycie głęboko oczyszczających maseczek lub płynów do demakijażu.