To będzie najmodniejsza grzywka w 2024 roku. "Wispy bangs" jest dziewczęcą wersją znanej fryzury

Styliści ogłosili już, jakie fryzury będą święcić triumfy w 2024 roku. Wśród nich znalazła się "wispy bangs", czyli najmodniejsza grzywka tego sezonu. To świetne rozwiązanie dla kobiet z rzadkimi włosami. Ponadto optycznie odmładza i nadaje świeżości.

Początek roku to świetny moment na zmiany. Nie chodzi tylko o te życiowe, ale także urodowe. W styczniu salony fryzjerskie pękają w szwach od klientek, które chcą wejść w nowy rok z zupełnie nową fryzurą. Specjaliści już teraz wiedzą, jakie cięcia będą najmodniejsze w 2024 roku. Oprócz różnych odsłon "boba", do łask wróciły też grzywki. Szczególnie jedna z nich jest w ostatnim czasie bardzo popularna. Największe gwiazdy już zaprezentowały się w niej na czerwonym dywanie.

Zobacz wideo Ewa Farna odpowiada na hejt nietypowej fryzury

Zainteresował Cię ten temat? Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

"Wispy bangs" najmodniejszą grzywką sezonu. Sprawdzi się przy każdej stylizacji

W zeszłym roku mogliśmy obserwować wysyp grzywek w stylu "shaggy" lub "curtain bangs", które rozdzielały się na dwie strony czoła wraz z przedziałkiem. W 2024 roku postawimy na zupełnie inną stylizację, czyli "wispy bangs". Są to krótkie, rzadkie kosmyki opadające na czoło w lekkim nieładzie. Nie jest to ta sama prosta grzywka, jaką przez długi czas nosiła np. Katy Perry. Ta wersja zamiast przytłaczać, zdecydowanie łagodzi rysy i optycznie odmładza. Może też zakryć wysokie czoło. Choć takie cięcia rzadko bywają uniwersalne, to "wispy bangs" pasuje akurat na każdą okazję. Sprawdzi się zarówno przy codziennej stylizacji do pracy, jak i do wieczorowej kreacji na ważną okazję.

 

Komu pasuje "wispy bangs"? Gwiazdy już wytropiły ten trend

Zaletą tej grzywki jest to, że można ją wykonać na każdym rodzaju włosów. Sprawdzi się zarówno przy długich włosach, jak i krótkich, prostych oraz kręconych. Ponadto "wispy bangs" można samodzielnie wystylizować w domu - wyprostować ją prostownicą lub podkręcić lokówką, by nabrała objętości. To fryzura, która świetnie nada się dla osób o rzadkich włosach. Warto jednak poprosić fryzjera przed cięciem, by dobrał kształt grzywki do naszej twarzy. Problem mogą mieć osoby, których włosy często się puszą. Wówczas na niesforną grzywkę będzie trzeba poświęcić nieco więcej czasu. Jeśli nie czujesz się przekonana do takiego uczesania, możesz zainspirować się celebrytkami. Gwiazdy już kilka lat temu postawiły na to cięcie, które teraz z dumą prezentują przed obiektywem. Są to m.in. Dakota Johnson, Zendaya, Lily Collins czy Selena Gomez.

 
Więcej o:
Copyright © Agora SA