Wybudował sobie dom w kontenerze na śmieci. Mieszka tu już od roku. Wnętrze jest imponujące

Problemy ze znalezieniem oraz opłaceniem mieszkania spotykają młodych ludzi nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Jakiś czas temu wyjątkowo głośno zrobiło się o brytyjskim architekcie, który wybudował własny dom w kontenerze na śmieci. Po roku mówi, jak mu się mieszka.

Problemy na rynku nieruchomości dotykają młodych dorosłych w większości miejsc na świecie. Próbując sobie jakoś radzić, niektórzy wpadają na naprawdę szalone pomysły. Harrison Marshall to architekt z Londynu, który - aby zaoszczędzić - wybudował sobie mieszkanie w kontenerze na śmieci. Niedawno minął rok, odkąd jest jego lokatorem.

Zobacz wideo W zachodniej Ukrainie powstają domy z kontenerów dla ludzi uciekających przed wojną. Pomógł polski rząd

Architekt stworzył dom z kontenera na śmieci. Nie ma w nim łazienki, ale radzi sobie inaczej

Brytyjski artysta i architekt, Harrison Marshall, zdobył popularność dzięki wybudowaniu samodzielnie niewielkiego mieszkania. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie to, że całe lokum umieścił w kontenerze na śmieci. Mężczyzna chciał zamieszkać w Londynie, ale nie było go stać na kawalerki w centrum miasta. Wpadł na niezwykle odważny i niecodzienny pomysł, by postawić dom samemu. Wykorzystał w tym celu duży kontener na śmieci, do którego dobudował drewnianą antresolę i dach. Znalazło się nawet miejsce na kilka niewielkich okien. Za całkowity koszt budowy i remontu Harrison zapłacił 4 tysiące funtów, czyli w przybliżeniu 21 tysięcy polskich złotych.

Wydawać by się mogło, że niewiele rzeczy zmieści się w kontenerze, ale pomysłowy architekt urządził w nim łóżko na podwieszanym podeście, funkcjonalną kuchnię oraz miejsce do pracy. Wnętrze ozdobił designerskimi i minimalistycznymi dodatkami, a całość sprawia wyjątkowo przytulne wrażenie. Niestety zabrakło miejsca na toaletę, ale Marshall znalazł rozwiązanie i tego problemu. Na co dzień używa przenośnej toalety i zlewu, a na kąpiel wybiera się do siłowni. Same miesięczne koszty utrzymania wynoszą około 50 funtów, czyli 250 polskich złotych. Niedawno minął równy rok, odkąd Harrison wybudował swoją własną chatkę. Z tej okazji zdradził, jak się czuje. Jego wyznanie może naprawdę zaskoczyć.

 

Od roku mieszka w śmietniku. Mówi, jak mu minął ten czas i co zamierza zrobić dalej

Harrison Marsahall po roku mieszkania w kontenerze postanowił podzielić się swoimi wrażeniami w mediach społecznościowych. Jego wyznanie zaskoczyło internautów, choć w pewnym sensie można go doskonale zrozumieć. Okazało się bowiem, że architekt nie zamierza opuszczać swojego domu.

Minął już rok, odkąd się tu przeprowadziłem, a kontener nadal wygląda niemal jak nowy! Wiele osób pytało mnie, czy się wyprowadzę, ale na razie czuję się jak u siebie w domu. Mieszka mi się tu całkiem komfortowo, a myśl o przeprowadzce do współdzielonego mieszkania za 1000 funtów miesięcznie nadal nie wygląda zbyt atrakcyjnie.

- przyznał szczerze na swoim koncie na Instagramie. Trzeba jednak pamiętać, że jego historia to tak naprawdę wyjątek, a problem dla wielu młodych ludzi wciąż jest realny. Ponadto zgodnie z zaleceniami ekspertów kawalerka przeznaczona dla jednej osoby powinna mieć powierzchnię, która będzie wynosić co najmniej 25 metrów kwadratowych.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.