Powoli można myśleć już o wymianie grubych, puchówek na lżejsze okrycia wierzchnie. Możliwości jest sporo, a wśród nich są także kamizelki pikowane. To niezwykle praktyczne i modne ubrania, często zupełnie wystarczające w okresie przejściowym. Zwróciłam uwagę na długie kamizelki pikowane, są takie w Lidlu, 4F i Renee.
Ciepłe kamizelki są hitem na końcówkę zimy i początek wiosny. Takie zabezpieczenie przed chłodem jest wystarczające, dobrze chroni tułów i plecy, które są najbardziej narażone na działanie nieprzyjemnego wiatru. Ciekawymi modelami są długie kamizelki pikowane, które sięgają aż do kolan.
Właśnie takie bezrękawniki znalazłam w Lidlu. Wciąż dostępne są w dwóch wersjach kolorystycznych: zielonej (oliwkowej) i czarnej. Mają modne pikowanie w sporej wielkości romby. Są zapinane na suwak, mają kieszenie oraz kaptur, a także rozcięcia po bokach, które dają swobodę poruszania się.
Jak nosić takie kamizelki pikowane? Pod spód zazwyczaj nosi się bluzę lub polar. Wygląda to stylowo i świetnie sprawdza się na co dzień, np. na zakupy lub na spacer.
Bezrękawnik pikowany znalazłam również w ofercie 4F. Tak samo jak model z Lidla, ma dłuższy fason, sięga mniej więcej do połowy uda. Kamizelka z 4F ma klasyczne pikowanie w poziome paski. Ocieplona jest syntetycznym puchem.
Podobnie jak ubranie z Lidla, wyposażona została w kaptur i jest zapinana na suwak. Dzięki temu, że jest w czarnym kolorze, można ją założyć do wszystkiego.
Modnej, długiej kamizelki nie zabrakło również w kolekcji Renee. W tym sklepie online moją uwagę zwrócił bezrękawnik w beżowym kolorze. To kolejny model, który świetnie ochroni plecy. Sięga mniej więcej do połowy ud. Kamizelka jest zapinana na suwak i ma kaptur. Będzie pasować świetnie do czarnej lub kremowej bluzy i nie tylko.
Więcej podobnych treści znajdziesz na Gazeta.pl