Dorota Gardias to aktualnie jedna z najpopularniejszych osobowości telewizyjnych. Swoją karierę zaczynała jako modelka, startując w konkursach piękności i pozując na okładki magazynów, jednak szybko trafiła do mediów. W 2006 rozpoczęła pracę jako prezenterka pogody na antenie TVN Meteo, niedługo później przeszła do TVN24, a w końcu do TVN, gdzie do dziś pozostaje najsłynniejszą pogodynką. Mało kto jednak wie, że jej wykształcenie w żaden sposób nie jest związane z telewizją.
Oprócz przedstawiania prognozy pogody, Dorota Gardias próbowała swoich sił także w różnych programach telewizyjnych. Prowadziła między innymi wakacyjne wydanie "Dzień Dobry TVN" czy też "alleZIMA!" z Olivierem Janiakiem. W 2009 roku wystąpiła w popularnym formacie "Taniec z gwiazdami", gdzie tańczyła w parze z Andrejem Mosejcukiem. Widzowie byli pod ogromnym wrażeniem talentu prezenterki i dzięki ich głosom kobiecie udało się wygrać kryształową kulę. Mało kto wie, że Dorota Gardias ma świetne wyczucie rytmu i muzyczny słuch. Przejawia się to nie tylko w tańcu, ale także w śpiewie. Celebrytka od najmłodszych lat uwielbiała występować na scenie. Śpiewała razem z ojcem w jednym zespole, swoje umiejętności wokalne zaprezentowała też w programie "Mask Singer", a w ubiegłym roku na WOŚP można było wylicytować występ prezenterki na weselu. Skąd w niej taka ogromna pasja do muzyki? Trudno stwierdzić, bowiem kobieta nie ma wykształcenia muzycznego czy medialnego. Mało kto wie, że ukończyła dwa kierunki studiów na z Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie: pedagogikę przedszkolną oraz animatora i menedżera kultury.
Dorota Gardias nigdy nie próbowała swoich sił w zawodach związanych z kierunkami studiów, które ukończyła. Na co dzień jednak nie zajmuje się tylko telewizją i śpiewaniem. Niedawno postanowiła zainwestować swoje oszczędności w coś długofalowego, w związku z czym otworzyła agroturystykę. Zabrała się za remont 100-letniego domu we wsi Chlewiska na Roztoczu, gdzie w dzieciństwie często spędzała wakacje i planuje teraz udostępnić go gościom. Odwiedzający mogą wrócić wspomnieniami do czasów dzieciństwa i na przykład przespać się na sianie lub zanurzyć w pościeli wypełnionej łuskami kaszy gryczanej.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.