Taylor Swift zagra w Warszawie na stadionie PGE Narodowym aż trzy koncerty. Pierwszy z nich odbył się wczoraj, czyli 1 sierpnia 2024 roku. Kolejne zaś zaplanowano na 2 oraz 3 sierpnia. Jak można się domyślić, wielbicieli gwiazdy wybierających się na występ można już teraz zobaczyć pod stadionem. Wszystkich ich łączy zaś jeden element - kolorowe bransoletki z zagadkowymi tekstami.
Spora część fanów przygotowująca się na koncert Taylor Swift już wcześniej zaczęła wykonywać lub nabywać specjalne bransoletki z literkami. Kolorowe ozdoby mają nawiązywać do nazw piosenek oraz płyt amerykańskiej wokalistki. To nie tylko symbol obecnego "The Eras Tour", ale i wcześniejszej twórczości idolki. Biżuteria łączy fanów na całym świecie i stała się znakiem rozpoznawczym Swifties - jak nazywają siebie miłośnicy Taylor. Dla tych więc, którzy w najbliższym czasie wybierają się na koncert, jest to doskonała pora, by sprawić sobie podobny gadżet. Nie kupimy go pośród oficjalnego merchu. To coś, co jest od fanów dla fanów. Możemy zatem zaprojektować je samodzielnie, jeśli posiadamy koraliki z literkami, lub kupić od innego miłośnika Taylor Swift. Co ciekawe, tradycja jest jednak znacznie dłuższa, niż mogłoby się to wydawać.
Popularne na koncertach Taylor Swift bransoletki przyjaźni wcale nie są niczym nowym. To tradycja, sięgająca lat 70., wskrzeszona przez fanów wokalistki. Ozdoby te mogą być wykonane z różnych materiałów, ozdobione wszelkiego rodzaju kamieniami lub symbolami. W przypadku ulubionych zespołów i artystów będą to teksty lub znaki nawiązujące do ich twórczości. Swifties robią bransoletki najczęściej z kolorowych koralików i białych kamyczków z czarnymi literkami. Tym samym układają z nich słowa powiązane z artystką. Jest jeszcze jedna zasada. Stworzoną ozdobę możemy nosić sami, ale znacznie lepiej jest wymienić się nią z innym fanem. Zakup od kogoś, kto zajmuje się rękodziełem, też się liczy. Sporo Swifties sprzedaje je przez Internet, ale niektórzy ustawią się z nimi przed Stadionem Narodowym. Przykładem może być Marta, o której pisaliśmy w innym artykule. Nie dość, że planuje być na dwóch z trzech koncertów, to jeszcze zabrała ze sobą masę własnoręcznie zrobionych bransoletek przyjaźni.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.