Choć jeszcze kilkadziesiąt lat temu nosili je wyłącznie mężczyźni, dziś są jednym z czołowych elementów garderoby damskiej. Loafersy, często mylone z mokasynami, dały się nam poznać jako buty od zadań specjalnych - żadna okazja nie jest im straszna. I choć z reguły kojarzymy je z monochromatycznym, skórzanym designem, Magda Mołek udowodniła, że odrobina szaleństwa może się opłacić.
Magdy Mołek nie trzeba raczej nikomu przedstawiać. Od lat pojawia się w modowych zestawieniach jako ikona, ucieleśnienie kobiecości i dobrego stylu - choć w tym przypadku powinniśmy raczej powiedzieć "W moim stylu". I wygląda na to, że tytułu jednej z najlepiej ubranych Polek nikt jej nie odbierze, bo jej najnowsza stylizacja to modowy majstersztyk.
Dziennikarka zapozowała przed własnym obiektywem ubrana w basic. Klasyczna biała koszula i mom jeans w odcieniu błękitu to dobra baza dla stylizacyjnych fantazji - bo jeśli o modę chodzi, to właśnie detale czynią cuda. Kluczem do sukcesu w tym looku są dodatki. Magda Mołek zdecydowała się na szarą kamizelkę z materiału przypominającego moher, cienki czarny krawat z printem oraz delikatne kolczyki. Wisienką na torcie są jednak buty.
Tak, moda lubi kontrasty - o ile wiemy, jak wykorzystać ich potencjał. Biało-czarne loafersy Magdy Mołek to najlepszy przykład na to, że nawet elegancję można czasami powyginać. Choć w tym wypadku buty wyglądają nieco mniej formalnie, tworzą piękne spoiwo do całości, nie ujmując przy tym w żadnym stopniu definicji słowa "klasyka".
W tym wypadku istotne jest jednak odróżnienie mokasynów od loafersów Te drugie mają twardszą podeszwę, przez co wyglądają bardziej formalnie. Klasyczne mokasyny w takim wydaniu mogłyby odjąć stylizacji elegancji. Pamiętajmy więc, by nie wpaść na taką minę, gdy będziemy chciały wykorzystać je w stylizacjach mniej casualowych. Choć w modzie wiedza teoretyczna nie jest kluczowa, czasami może nas uratować przed wpadką.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.