Niemal zero odbicia. Ten materiał wygląda jak czarna dziura

Moda od lat inspiruje się naturą, ale tym razem projektanci poszli o krok dalej - prosto w świat egzotycznych ptaków. Nowy ultraczarny materiał, inspirowany imponującym ozdobnikiem wspaniałym z Australii i Nowej Gwinei, może całkowicie odmienić podejście do czerni w modzie. Tak głębokiego, matowego i odpornego na światło koloru jeszcze nie widzieliśmy.
Czarny kot
Fot. Mihail_hukuna / Pixabay.com

Naukowcy z Cornell pokazali, że prawdziwa rewolucja nie musi powstawać w laboratoriach związanych z technologiami kosmicznymi, lecz równie dobrze w pracowniach projektowania odzieży. Odtworzyli strukturę ultraczarnego upierzenia ozdobnika wspaniałego na naturalnej wełnie merino, tworząc tkaninę, która pochłania niemal całe światło. To przełom zarówno dla mody, jak i nowoczesnych zastosowań technologicznych.

Zobacz wideo Pisarek tyle zarobiła po wyjściu z "Top Model". Takie było pierwsze wynagrodzenie

Ultraczarna moda rodem z natury. Głęboka czerń, która nie zmienia się pod kątem

Nowy materiał powstał dzięki połączeniu polidopaminy - syntetycznej melaniny - z procesem plazmowego trawienia włókien, który tworzy mikroskopijne wypustki zatrzymujące światło.

  1. Barwienie wełny polidopaminą, syntetyczną melaniną. Naukowcy wzięli zwykłą, białą dzianinę z wełny merino i zanurzyli ją w roztworze polidopaminy. To związek, który zachowuje się podobnie jak naturalna melanina u ptaków, ryb czy motyli. Celem było nie tylko pokrycie włókien na powierzchni, ale wniknięcie barwnika głęboko do środka. Dzięki temu nawet po dalszej obróbce cała struktura tkaniny pozostała jednolicie czarna.
  2. Trawienie plazmowe, czyli tworzenie „kolców" na włóknach. Gdy tkanina była już czarna jak noc, badacze włożyli ją do komory plazmowej. W jej wnętrzu zachodzi proces, który delikatnie "zjada" zewnętrzne warstwy włókna.

Efekt? Powstają nanowłókienka wyglądające jak mikroskopijne kolce, bardzo podobne do tych, które naturze udało się stworzyć na piórach riflebirda. To właśnie one wykonują całą czarną magię: zamiast odbijać światło, zatrzymują je w swojej strukturze i odbijają wewnątrz, aż w końcu zostaje całkowicie pochłonięte.

Inspiracją stały się pióra ozdobnika wspaniałego, których melaninowe struktury i świetnie ułożone "mikrobarbule" tworzą efekt niemal absolutnej czerni. Jak wspomnieliśmy, badacze odtworzyli go na wełnie merino, dzięki czemu powstała tkanina nie tylko wygląda spektakularnie, ale też nadaje się do codziennego noszenia. 

 

Najciemniejsza tkanina na świecie. 0,13 proc. odbicia światła

Testy potwierdziły, że materiał odbija zaledwie 0,13 proc. światła, co czyni go najczarniejszą tkaniną, jaką kiedykolwiek wyprodukowano. Efekt utrzymuje się nawet w szerokim kącie 120 stopni, co jest rzadkością wśród ultraczarnych materiałów.

Dzięki temu tkanina może znaleźć zastosowanie nie tylko w modzie - choć suknia inspirowana ptasim upierzeniem już powstała - lecz także w technologiach, takich jak panele solarne czy specjalistyczna odzież regulująca temperaturę.

Od nauki do wybiegów. Czy ultraczarna moda stanie się trendem?

Studenci projektowania mody już zaczęli eksperymentować z nowym materiałem, tworząc stroje, których głębia czerni wyróżnia je na tle klasycznych tkanin. Ultraczarny materiał nie traci intensywności nawet po obróbce zdjęć, co podkreśla jego unikalne właściwości.

Naukowcy pracują nad wprowadzeniem technologii na rynek – tkanina może być nanoszona także na jedwab czy bawełnę, co otwiera drogę do modowych projektów dla masowego odbiorcy. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, wkrótce czarne ubrania będą naprawdę... czarne.

Źródło: news.cornell.edu

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: