Historia "brzydkich" swetrów świątecznych. Tak trafiły z ekranu telewizora prosto do naszych szaf

Renifery, choinki, dzwoneczki i jaskrawe kolory - im więcej, tym lepiej. "Brzydkie" świąteczne swetry stały się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli grudnia. Dziś nosimy je chętnie, choć z przymrużeniem oka. Ich droga do popularności była jednak zaskakująco długa.
Świąteczne swetry - zdjęcie ilustracyjne
Fot. istockphoto.com/naumoid

Trudno dziś wyobrazić sobie świąteczne spotkanie bez charakterystycznych, przesadzonych, kiczowatych wzorów, które budzą uśmiech, a często też lekkie zażenowanie. To, co obecnie traktujemy jako zabawną tradycję, przez lata przechodziło wzloty oraz upadki. Historia tych ubrań pokazuje, jak zmienia się podejście do mody, dystansu do siebie czy samego świętowania.

Zobacz wideo Natalia Siwiec w seksownej mini? To znamy. Ale spójrzcie na sweter. Chcemy taki na święta!

Od subtelnych wzorów do modowego kiczu. Nie zawsze był to żart

Pierwsze świąteczne swetry pojawiły się już w latach 50. XX wieku i daleko im było do dzisiejszej estetyki tandetnego przesytu. Wtedy prezentowały się w sposób bardziej stonowanej, często ozdobione pojedynczym motywem i traktowane jako elegancki element zimowej garderoby. Dopiero kolejne dekady przyniosły coraz odważniejsze kolory i zdobienia.

Prawdziwy rozkwit nastąpił w latach 80., gdy moda na wyrazistość i przepych opanowała ulice oraz ekrany telewizorów. Wówczas "brzydkie" świąteczne swetry zaczęły przyciągać uwagę swoją przaśnością, choć wciąż jeszcze noszono je bez ironicznego dystansu.

Zobacz także: Zanim kupisz sweter, zerknij na skład. Przez te sztuczne materiały będziesz się pocić

Kino i popkultura zrobiły swoje. Jeden film wystarczył, by zmienić wszystko

Choć w latach 90. tego typu stroje niemal zniknęły, szybko znalazły nowe życie w popkulturze. Produkcje filmowe i seriale zaczęły wykorzystywać je jako symbol świątecznego klimatu, robiąc to często z przymrużeniem oka. Przełomem okazał się film "Dziennik Bridget Jones" z 2001 roku, w którym Mark Darcy pojawił się w charakterystycznym swetrze z reniferem.

To właśnie ta scena sprawiła, że zapomniany element garderoby wrócił do łask. Od tego momentu trend nabrał rozpędu, a "brzydkie" świąteczne swetry, często w jaskrawych kolorach, zaczęły pojawiać się nie tylko na domówkach, ale także w kolekcjach znanych marek, które świadomie sięgnęły po przesadę i kiczowatą estetykę.

Od domówek do globalnego święta. Dziś to już nie tylko ubranie

Wraz z powrotem popularności pojawiły się także tematyczne spotkania i konkursy na najbardziej przesadzony strój. Z czasem tradycja ta rozrosła się do globalnego zjawiska, czego przejawem jest obchodzony 15 grudnia Dzień Świątecznego Swetra. To okazja do zabawy modą, ale też do akcji charytatywnych i wspólnego świętowania. Jeśli nie masz pomysłu na świąteczny prezent, taki element garderoby znakomicie się sprawdzi.

Dziś trudno mówić o grudniowej atmosferze bez tych charakterystycznych elementów garderoby. To przykład trendu, który z modowej wpadki stał się pełnoprawnym symbolem świąt i sposobem na wyrażenie dystansu do wszechobecnych dekoracji.

Źródła: thefactsite.com, Vogue, Polskie Radio

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: