Prosty trik z wieszakami odmieni twoją szafę. Efekt zobaczysz po trzech miesiącach

Nowy rok to idealny moment, by w końcu ujarzmić przepełnioną szafę i odzyskać lekkość w codziennym wyborze stylizacji. Jeśli marzysz o garderobie wyłącznie z ubraniami, które naprawdę nosisz, metoda odwróconych wieszaków jest dla ciebie. Prosta, sprytna i zaskakująco skuteczna.
Ubrania na wieszaku - zdjęcie ilustracyjne
Fot. Karola G / pexels.com

Odwracasz wszystkie wieszaki, a po każdym zdjęciu ubrania wieszasz je już normalnie. Po określonym czasie widzisz wyraźnie, co faktycznie nosisz. Metoda działa najlepiej, gdy krok po kroku uporządkujesz szafę, skupisz się na bieżącym sezonie i zachowasz konsekwencję. Dzięki temu zyskać możesz nie tylko więcej przestrzeni, lecz także bardziej świadomy i praktyczny styl.

Zobacz wideo Wersow o swojej garderobie. "Wyglądałam w nich fatalnie"

Na czym polega technika odwróconego wieszaka? Wreszcie zobaczysz, których ubrań już nie nosisz

Na start warto wyjąć z szafy wszystko i zrobić szybki przegląd. Pozbądź się od razu ubrań w nieodpowiednim rozmiarze, nienoszonych od lat czy od dawna czekających na naprawę. Gdy zostanie tylko to, co faktycznie nadaje się do noszenia, możesz rozpocząć odwieszanie techniką odwróconego wieszaka. Z zasady polega ona na tym, by tył wszystkich wieszaków skierować w jedną stronę. Nie zawsze jednak łatwo odróżnić go od przodu, ale rozwiążesz to np. przyklejeniem z jednej strony kolorowych karteczek.

Po użyciu odwieszaj ubrania w odwrotny sposób. Po pewnym czasie zobaczysz, że część odzieży cały czas wisi dokładnie tak samo, jak po rozpoczęciu tego procesu. Wiele osób odkrywa wtedy, że nosi jedynie niewielką część garderoby, a reszta to efekt impulsowych zakupów, prezentów lub sentymentów, które nie mają już nic wspólnego z codziennym funkcjonowaniem.

Zobacz także: Zawiń wieszak i powieś. Ubrania już nigdy więcej nie będą naelektryzowane

Jakie są sposoby na porządek w szafie? Metodą odwróconych wieszaków to hit

Zimowego płaszcza raczej nie ubierzesz w lipcu, dlatego skupienie się na aktualnym sezonie eliminuje niepotrzebne wątpliwości. Odzież na inną porę roku możesz zamknąć w pudełku, by nie utrudniały dostrzeżenia tych faktycznie, a nie tylko sezonowo, nienoszonych ubrań.

Dobrze sprawdza się także konkretna, niezbyt długa ramka czasowa. Trzy miesiące to idealny punkt, który nie pozwoli zapomnieć o całym procesie. W niektórych przypadkach metoda działa także na dłuższym dystansie, nawet do roku - szczególnie gdy chcesz objąć nią całą, również sezonową garderobę.

Ile ubrań tak naprawdę potrzebujemy? Emocje potrafią blokować porządek

Ubrania kupione "na wszelki wypadek", prezent sprzed lat czy coś, co kiedyś było modne - to wszystko często zostaje z nami tylko z przyzwyczajenia. Gdy jednak po kilku miesiącach nadal wiszą nieodwrócone, trudno znaleźć wymówkę, by je zostawić. W ten sposób łatwiej odpuścić to, co nie pasuje do naszego obecnego stylu życia.

Najważniejsza jest konsekwencja: każda rzecz noszona powinna wrócić do szafy, na odwrotnie powieszony wieszak. Dzięki temu końcowy obraz garderoby będzie uczciwy i przejrzysty, a decyzje dużo prostsze.

Źródła: realsimple.com, kameralna.com.pl, kobieta.dziennik.pl

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: