Moda ma ogromną słabość do rzeczy, które przez lata uznawano za zbyt zwyczajne albo mało efektowne. Tak było z Birkenstockami, chodakami i masywniejszymi klapkami, a teraz przyszła pora na sandały w stylu babci. Chodzi o buty, które nie próbują wyglądać delikatnie ani przesadnie elegancko. Mają solidną podeszwę, praktyczne zapięcia, wygodny krój i ten charakterystyczny retro klimat, jakby wyszły prosto z rodzinnego albumu. Właśnie dlatego tak dobrze pasują do letnich stylizacji: przełamują sukienki, lniane spodnie i proste szorty.
Jeszcze kilka lat temu takie sandały wiele osób ominęłoby szerokim łukiem. Dziś są symbolem niewymuszonego luzu i praktycznego podejścia do mody. Grubsza podeszwa, stabilny fason i regulowane paski nie są już powodem do wstydu, tylko elementem stylizacji. Najmodniejsze dziewczyny noszą „babcine" sandały nie mimo ich wygody, ale właśnie dzięki niej. Ten trend dobrze wpisuje się w zmianę, którą widać od kilku sezonów: wolimy rzeczy, w których można naprawdę żyć, chodzić, podróżować i spędzać cały dzień bez marzenia o zdjęciu butów po godzinie. Retro sandały wyglądają najlepiej wtedy, gdy nie są zbyt wystylizowane.
W tym klimacie świetnie odnajdują się niebieskie sandały Manitu. To model, który łączy codzienny komfort z praktycznymi rozwiązaniami. Wykonano go ze skóry licowej, a ażurowy wzór dodaje lekkości i poprawia przewiewność, co latem ma ogromne znaczenie. Zapięcie na rzep ułatwia dopasowanie buta do stopy, a lekka podeszwa pomaga zmniejszyć uczucie zmęczenia podczas dłuższego chodzenia. To dokładnie ten typ sandałów, które wyglądają rozsądnie, ale w 2026 roku właśnie ta rozsądność stała się modna. Można nosić je na co dzień, na spacer, na zakupy, w podróży albo do prostych wakacyjnych zestawów. Niebieski kolor dodaje im świeżości i sprawia, że nie wyglądają zbyt ciężko.
Granny sandals najlepiej wyglądają wtedy, gdy nie próbujemy zrobić z nich eleganckich szpilek. To buty stworzone do codziennych, swobodnych stylizacji. Możesz zestawić je z lnianymi spodniami, białą koszulą, prostym topem albo luźną sukienką midi. Jeśli boisz się zbyt „ortopedycznego" efektu, wybierz lekkie tkaniny, krótsze nogawki i dodatki w nowoczesnym stylu. Świetnie zadziała też połączenie z jeansową spódnicą, bawełnianą sukienką albo szortami i oversize’ową koszulą. W tym trendzie nie chodzi o perfekcję, tylko o wygodę, luz i odrobinę modowej przekory.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google