Latem trawnik wymaga nieco innej pielęgnacji niż wiosną czy jesienią. Wysokie temperatury i intensywne słońce sprawiają, że nawet pozornie niewielkie błędy mogą odbić się na jego wyglądzie. Jednym z najczęstszych jest koszenie o niewłaściwej porze dnia. Choć wielu właścicieli ogrodów robi to wtedy, gdy mają chwilę wolnego, w czasie upałów lepiej kierować się potrzebami murawy. Wybór odpowiedniej godziny oraz właściwej wysokości koszenia może sprawić, że trawa pozostanie gęsta, soczyście zielona i znacznie lepiej zniesie letnie fale gorąca.
Wysokie temperatury, intensywne słońce i brak opadów sprawiają, że trawa znajduje się pod dużym stresem. W takich warunkach nawet rutynowe koszenie może dodatkowo osłabić murawę. Świeżo przycięte źdźbła szybciej tracą wodę, a nagrzana gleba staje się bardziej podatna na przesuszenie. Efekt? Żółte plamy, przerzedzenia i trawnik, który zamiast zachwycać soczystą zielenią, zaczyna przypominać wysuszoną łąkę.
Dlatego podczas fal upałów warto nieco zmienić swoje ogrodnicze przyzwyczajenia. Czasem wystarczy przesunąć koszenie o kilka godzin, aby znacząco poprawić kondycję murawy.
Eksperci zwracają uwagę, że najlepszym momentem na koszenie trawy podczas upałów jest późny poranek – najlepiej między godziną 10:00 a 12:00. Do tego czasu poranna rosa zdąży już wyschnąć, dzięki czemu źdźbła są suche, a koszenie bardziej precyzyjne. Trawa łatwiej się regeneruje, a ścinki lepiej nadają się do mulczowania. Jednocześnie temperatura nie jest jeszcze tak wysoka jak w środku dnia, co ogranicza stres roślin.
Nie oznacza to jednak, że można sięgać po kosiarkę o dowolnej porze przed południem. Jeśli trawa jest jeszcze mokra od rosy, koszenie może być mniej dokładne, a wilgoć sprzyja rozwojowi chorób grzybowych.
Najgorszym wyborem jest koszenie w pełnym słońcu, zwłaszcza w godzinach południowych. Wysoka temperatura powoduje, że świeżo przycięta trawa bardzo szybko traci wilgoć, a jej regeneracja przebiega znacznie wolniej. To właśnie wtedy najłatwiej o przesuszenie i żółknięcie murawy.
Nie jest dobrym pomysłem również koszenie późnym wieczorem lub bardzo wcześnie rano. O tej porze na trawie często utrzymuje się rosa, która utrudnia równomierne cięcie i może zwiększać ryzyko rozwoju chorób grzybowych.
Latem warto zmienić nie tylko porę koszenia, ale także jego częstotliwość. Gdy temperatury utrzymują się na wysokim poziomie, nie ma potrzeby skracania trawy co tydzień. Eksperci zalecają, aby podczas suszy robić to co 10–14 dni, dzięki czemu murawa będzie miała więcej czasu na regenerację.
Równie ważna jest wysokość koszenia. Zbyt nisko przycięta trawa gorzej chroni glebę przed słońcem, przez co woda szybciej odparowuje. Pozostawienie nieco dłuższych źdźbeł pomaga utrzymać wilgoć w podłożu i ogranicza nagrzewanie systemu korzeniowego.
Koszenie to tylko jeden z elementów pielęgnacji trawnika podczas upałów. Równie ważne jest odpowiednie podlewanie. Lepiej robić to rzadziej, ale obficie, aby woda dotarła głęboko do korzeni. Najkorzystniejszą porą jest wczesny poranek, kiedy parowanie jest najmniejsze.
Dobrze jest również zadbać o ostre noże w kosiarce. Tępe ostrza nie ścinają trawy równo, lecz ją szarpią, co utrudnia regenerację i zwiększa ryzyko przesuszenia. W czasie intensywnych upałów każdy taki szczegół ma znaczenie.
Piękny, zielony trawnik latem nie jest kwestią przypadku. Wystarczy unikać koszenia w największy skwar, wybierać odpowiednią porę dnia i nie skracać trawy zbyt mocno. Dzięki tym prostym zasadom murawa lepiej zniesie wysokie temperatury i zachowa zdrowy wygląd nawet podczas długotrwałych upałów.
Sprawdź: Róże będą uginać się od kwiatów. Wystarczy łyżka taniego produktu z apteki
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google