Kable pod biurkiem doprowadzały mnie do szału. W Sinsay znalazłem rozwiązanie za 24,99 zł

Nie potrzebowałem kolejnego gadżetu na biurko, tylko prostego sposobu na uporządkowanie kabli. W Sinsay trafiłem na zamykany organizer za 24,99 zł, który przy okazji dobrze wygląda.
Sinsay szyld
fot. archiwum prywatne KK

Przy biurku mam kilka urządzeń, więc z czasem zebrało się tam sporo przewodów. Ładowarki, przedłużacze i kable zaczęły zajmować coraz więcej miejsca, a uporządkowane stanowisko szybko zamieniało się w plątaninę przewodów. Zamiast chować wszystko za meblami, musiałem znaleźć rozwiązanie. Moją uwagę zwrócił zamykany organizer z Sinsay za 24,99 zł. To proste rozwiązanie, które pozwala uporządkować tę część mieszkania bez montowania dodatkowych uchwytów.

Kable wreszcie mogą zniknąć z widoku. Pokrywka pomaga utrzymać porządek

Najbardziej spodobała mi się sama idea tego rozwiązania. Zamiast zostawiać przewody luzem przy biurku, można zebrać je w jednym miejscu. Organizer ma pokrywkę, która zasłania jego zawartość, więc po uporządkowaniu kabli na zewnątrz pozostają przede wszystkim te fragmenty, których rzeczywiście potrzebuję.

Widzę dla niego miejsce przede wszystkim przy biurku. Mam tam kilka urządzeń, z których korzystam każdego dnia, dlatego całkowite chowanie przewodów do szuflady nie ma większego sensu. Chcę mieć je pod ręką, ale niekoniecznie cały czas na nie patrzeć. Pudełko pozwala pogodzić jedno z drugim.

Podobne rozwiązanie może przydać się również przy szafce RTV. Telewizor, router, konsola czy dodatkowe urządzenia oznaczają kolejne przewody, które łatwo zaczynają się ze sobą mieszać. Zebranie ich w jednym miejscu sprawia, że przestrzeń wokół mebla wygląda znacznie spokojniej.

Ryflowana obudowa wygląda jak element wyposażenia. Kremowy kolor łatwo wpasować we wnętrze

Zwykłe organizery na przewody często mają typowo techniczny wygląd, dlatego najchętniej schowałbym je za meblem, a tutaj jest inaczej. Model z Sinsay ma zaokrąglony kształt, kremową kolorystykę i pionowe ryflowania na obudowie. Dzięki temu bardziej przypomina pojemnik na domowe drobiazgi niż akcesorium przeznaczone do kabli.

To szczególnie ważne w sytuacji, kiedy nie ma możliwości ustawienia organizera pod biurkiem. Produkt może stać na blacie i dobrze komponować się z jasnym drewnem, rośliną oraz prostymi dodatkami. Sam bez problemu postawiłbym go również na komodzie albo otwartej półce. Podoba mi się też neutralna kolorystyka. Kremowy odcień nie przyciąga przesadnie uwagi, więc pudełko nie musi dominować całej aranżacji. Ryflowana powierzchnia dodaje mu natomiast charakteru i sprawia, że nie wygląda jak zwykły plastikowy pojemnik. Na stronie dostępny jest też szara wersja pudełka i co najlepsze, jest tańsza, ponieważ kosztuje 17,99 zł.

Za 24,99 zł porządkuje najbardziej problematyczny kąt. Nie trzeba niczego montować

Organizer z pokrywką kosztuje w Sinsay 24,99 zł. W tej cenie dostaję rozwiązanie, które nie wymaga wiercenia w meblach ani mocowania dodatkowych elementów do ściany. Wystarczy znaleźć dla pudełka odpowiednie miejsce i uporządkować przewody w środku.

Właśnie takie proste akcesoria najbardziej odpowiadają mi w mieszkaniu. Nie chcę przy każdym drobnym problemie przerabiać mebli albo prowadzić kabli na stałe. Jeśli zmienię ustawienie biurka czy sprzętu, organizer mogę po prostu przenieść razem z nimi.

Czytaj także: Nie mam już miejsca w salonie, ale dla tej pufy zrobiłem wyjątek. Sinsay chce tylko 45,99 zł

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google

Więcej o: