Jeszcze niedawno prestiż kojarzył się przede wszystkim z drogą torebką, zegarkiem lub biżuterią. Dziś część konsumentów coraz większą uwagę zwraca na produkty używane znacznie bliżej ciała. Zaawansowana pielęgnacja i niszowe perfumy stają się ważnym elementem rynku premium. Nie oznacza to końca tradycyjnych symboli statusu, ale pokazuje, że mają one coraz silniejszą konkurencję.
Markowa galanteria wciąż zajmuje ważne miejsce na rynku dóbr luksusowych. Torebki najbardziej znanych domów mody nie przestały być obiektami pożądania ani oznaką prestiżu. Jednocześnie coraz większe zainteresowanie budzą kosmetyki premium. Drogie kremy, sera do twarzy i niszowe perfumy pozwalają sięgnąć po luksusowy produkt bez wydawania kwot porównywalnych z cenami najbardziej ekskluzywnych modeli torebek. Jak wskazuje Reuters, 37 proc. badanych zamożnych konsumentów planuje zwiększyć wydatki na luksusową pielęgnację, a w przypadku wyrobów skórzanych jest to 4 proc. Tak duża różnica pokazuje zmianę deklarowanych priorytetów w badanej grupie, ale nie oznacza, że kosmetyki całkowicie zastępują galanterię.
Znaczenie ma także ostrożniejsze podejście do wydatków. Część zamożnych klientów może dokładniej zastanawiać się nad sensem zakupu kolejnego kosztownego dodatku. Kosmetyk premium jest natomiast używany regularnie i może być postrzegany jako wydatek związany nie tylko z prestiżem, lecz także z codziennym dbaniem o wygląd.
Zmiany na rynku dóbr luksusowych wpisują się w popularność tak zwanego cichego luksusu, czyli quiet luxury. To podejście, w którym duże logo i ostentacyjne pokazywanie marki ustępują miejsca jakości oraz dyskrecji. Luksusowa pielęgnacja dobrze pasuje do takiego sposobu myślenia. Nie trzeba pokazywać opakowania drogiego kremu, aby korzystać z produktu premium. Dla części klientów zadbany wygląd i codzienne rytuały pielęgnacyjne stają się równie ważne jak posiadanie rozpoznawalnych dodatków. Nie oznacza to jednak, że wypielęgnowana skóra sama w sobie świadczy o zamożności. Chodzi raczej o zmianę sposobu, w jaki niektórzy konsumenci wydają pieniądze przeznaczone na luksus.
W segmencie kosmetyków premium znaczenie ma też sam produkt. Nazwa znanego domu mody nie musi wystarczyć klientowi zainteresowanemu drogą pielęgnacją. Liczą się składniki, zastosowane rozwiązania technologiczne oraz deklarowane działanie. Osobną kategorię stanowią niszowe perfumy, które pozwalają podkreślić indywidualny gust bez sięgania po mocno eksponowane oznaczenia marki.
Rosnące zainteresowanie pielęgnacją sprawia, że segment beauty staje się coraz bardziej zauważalnym obszarem rynku premium. Ma przy tym istotną przewagę nad najbardziej ekskluzywną galanterią. Próg wejścia jest niższy. Drogie perfumy lub kosmetyk mogą kosztować dużo w porównaniu z produktami z popularnych drogerii, ale nadal są znacznie bardziej dostępne niż torebka kosztująca tysiące euro.
Kosmetyki premium pozwalają klientom wejść do świata luksusu bez konieczności kupowania najdroższej galanterii czy biżuterii.Jednocześnie są używane regularnie, dzięki czemu luksus może stać się elementem codzienności, a nie wyłącznie przedmiotem przeznaczonym do pokazywania innym. Tradycyjne symbole statusu nie znikają. Markowe torebki, zegarki i biżuteria nadal pozostają ważną częścią rynku dóbr luksusowych. Zmienia się natomiast wachlarz produktów, na które część zamożnych konsumentów chce przeznaczać pieniądze. Luksusowe kosmetyki i niszowe perfumy coraz wyraźniej dołączają do tej grupy. Pokazuje to, że prestiż nie musi już ograniczać się do tego, co znajduje się w garderobie.
Źródła: well.pl, luxurynews.pl