Są kosmetyki, które kupujemy z rozsądku, i są takie, które od razu poprawiają humor. Owocowe masło do ciała należy do tej drugiej kategorii. Pachnie jak deser, ma bogatszą konsystencję niż lekki balsam i sprawia, że zwykła pielęgnacja po prysznicu staje się małym rytuałem. Najlepsze? Nie trzeba wydawać fortuny, żeby znaleźć coś, po czym skóra wygląda na gładszą, bardziej miękką i zadbaną.
Gdy robi się chłodniej, skóra szybciej traci komfort. Suche powietrze, gorące kąpiele, grubsze ubrania i częste tarcie materiałów sprawiają, że zwykły lekki balsam czasem nie wystarcza. Masło do ciała ma bardziej kremową, odżywczą formułę, więc lepiej sprawdza się wtedy, gdy chcesz poczuć na skórze miękkość na dłużej. To dobry wybór szczególnie po wieczornym prysznicu, kiedy skóra jest jeszcze lekko wilgotna i lepiej przyjmuje pielęgnację. Wystarczy wmasować niewielką ilość w ramiona, nogi, łokcie i kolana, czyli miejsca, które zwykle najszybciej robią się suche.
Kremowe masło do ciała Nacomi o zapachu mango i truskawkolady kosztuje 27 zł za 100 ml. W formule znalazły się masło kakaowe, masło shea, naturalne oleje oraz ekstrakt z truskawki. Kosmetyk ma nawilżać i odżywiać skórę, a po użyciu zostawiać ją jedwabiście gładką i promienną.
Największy efekt robi połączenie bogatej, otulającej konsystencji z zapachem słodkiego mango i letnich truskawek. To taki produkt, po który chce się sięgać nie tylko wtedy, gdy skóra woła o pomoc, ale też wtedy, gdy po prostu masz ochotę na chwilę przyjemności.
Podobnych kosmetyków warto szukać także w Bielendzie, zwłaszcza jeśli lubisz balsamy i masła do ciała o apetycznych zapachach, kremowej formule i cenie poniżej 30 zł. Przy takich produktach liczy się nie tylko skład, ale też to, czy naprawdę chce ci się używać ich regularnie. Bo nawet najlepszy balsam nie zrobi wiele, jeśli stoi nietknięty na półce. Owocowy zapach, przyjemna konsystencja i szybki efekt miękkości sprawiają, że pielęgnacja staje się łatwiejszym nawykiem. A jesienią skóra bardzo szybko za taki nawyk podziękuje.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google