Jesienią najczęściej sięgamy po swetry w brązach, szarościach i beżach, ale bordo potrafi wyglądać znacznie ciekawiej. Daje stylizacji więcej charakteru, a jednocześnie nadal dobrze łączy się z klasycznymi kolorami. Właśnie dlatego bordowy sweter może spokojnie zastąpić kilka bardziej podstawowych modeli w szafie.
Bordo świetnie wygląda z granatem, czernią, kremem czy szarością, dlatego łatwo włączyć je do codziennych stylizacji. Taki sweter można połączyć z prostymi jeansami i sneakersami, ale równie dobrze zagra z elegancką spódnicą midi albo klasycznymi spodniami. Największą zaletą jest to, że mocniejszy kolor sam buduje charakter stylizacji i nie potrzebuje wielu dodatków. Luźniejszy fason dobrze wygląda zarówno wypuszczony na spodnie, jak i częściowo wsunięty z przodu. Przy oversize'owym kroju warto zestawić go z bardziej uporządkowanym dołem, żeby całość zachowała odpowiednie proporcje.
Model Sassitha ma fason oversize, płytki okrągły dekolt i długie rękawy. Jest gładki i utrzymany w bordowym kolorze, dlatego sprawdzi się zarówno w codziennych zestawach, jak i bardziej eleganckich stylizacjach. W składzie znajduje się m.in. 6% wełny, a całość uzupełniają poliester z recyklingu, poliester, nylon, akryl i spandex. Sweter kosztuje 139,99 zł i jest przeznaczony przede wszystkim na zimniejszy sezon. Dzięki luźniejszej linii można nosić go na cienki top albo koszulę. Na co dzień dobrze zagra z jeansami, natomiast z satynową lub plisowaną spódnicą może stworzyć bardziej kobiecy zestaw.
Jeśli podoba ci się taki kierunek, warto zajrzeć również do Renee. Można tam szukać podobnych modeli w bordowych odcieniach, z luźniejszym krojem i klasycznym wykończeniem. Przy takim swetrze najlepiej sprawdzają się proste dodatki, bo to kolor powinien grać główną rolę. Bordo dobrze komponuje się ze złotą biżuterią, czarnymi botkami i jasnym płaszczem. Można też zestawić je z denimem albo kremowymi spodniami, jeśli zależy ci na lżejszym efekcie. Renee może więc być dobrym miejscem do poszukania podobnej alternatywy na jesień i zimę.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google