"Polska Chorwacja" skrywa pewien sekret. Na dnie kąpieliska odkryto niechlubne "skarby" [WIDEO]

Jedno z ulubionych miejsc polskich turystów jest zagrożone. Choć z zewnątrz przypomina raj, to pod wodą skrywa się ciemna strona "małej Chorwacji". Na dnie zalewu Zakrzówek znajduje się niemalże wysypisko śmieci. Nurkowie apelują do odwiedzających o rozwagę i pomoc.

Krakowski Zakrzówek przypomina chorwackie wybrzeże, przez co jest jednym z najchętniej odwiedzanych miejsc przez polskich turystów. Malownicze miejsce zostało okrzyknięte mianem "małej Chorwacji" i wciąż zyskuje większą popularność, a wszystko za sprawą dużej rewitalizacji, która pozwoliła na powstanie tam parku wodnego i wielu innych atrakcji oraz udogodnień dla odwiedzających. Jak się okazuje, to miejsce skrywa również pewną mroczną tajemnicę

Zobacz wideo Sterczewski: Polecam wycieczkę do Wielkopolski. Skandaliczny proceder dzieje się od lat

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Nurkowie znaleźli to na dnie zalewu Zakrzówek. Podwodne muzeum odpadów odbiera mowę 

Jakiś czas temu nurek - Krzysztof Paluch, udostępnił film obrazujący to, co dzieje się na dnie popularnego kąpieliska. Co więcej, robił to nie pierwszy raz, a z jego doświadczeń wynika, że śmieci przybywa dosłownie z dnia na dzień. Powodem tego są oczywiście turyści, którzy odwiedzają Park Zakrzówek i traktują zbiornik wodny niczym wielki kontener, do którego można wrzucić niepotrzebne już rzeczy. Największą uwagę skupiają puszki i butelki po różnego rodzaju napojach, plastikowe opakowania oraz odzież. Na tym jednak nie koniec. Nurek napotkał na dnie także wózki sklepowe i jednorazowe grille, co oznacza, że niejedna wyprawa z pobliskiego sklepu miała swój koniec właśnie przy brzegu kąpieliska. Choć niektórym może wydawać się to abstrakcyjne, warto zaznaczyć, że nie są to pojedyncze sytuacje - zdaniem Krzysztofa Palucha wózków na dnie jest około kilkudziesięciu sztuk

"Polska Chorwacja" jest zasypana stertą śmieci. Urzędnicy apelują do turystów  

Według portalu Interia Kobieta Krzysztof Paluch chciałby wziąć udział w akcjach mających na celu oczyszczenie kąpieliska. Jego filmy spotkały się z dużym oburzeniem innych użytkowników mediów społecznościowych, lecz to nie spowodowało, że śmieci w tym miejscu jest mniej. Sprawą zainteresował się także inny nurek, który od wielu lat odwiedza to miejsce i również widzi znaczny wzrost zanieczyszczeń. Niestety, dopóki ludzie nie będą czuli się odpowiedzialni za wspólną przestrzeń, problem będzie narastał. Edukować społeczeństwo w tej kwestii stara się również Zarząd Zieleni Miejskiej w Krakowie, jednak oglądając udostępnione przez nich zdjęcia, można stwierdzić, że turyści nic sobie z tego nie robią. Na ten moment nawet pomosty nie przypominają już wspomnianego raju, ponieważ pozostawione puszki i butelki stały się stałym elementem tego jakże malowniczego krajobrazu. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.