Kategoryzacja hoteli w Polsce to kwestia regulowana przez marszałka województwa właściwego dla danego obiektu. Hotele muszą spełnić określone wymagania, aby móc otrzymać określoną ilość gwiazdek. Standaryzacja ta jest dużym ułatwieniem dla turystów, gdyż jasno określa z góry, czego możemy się spodziewać. Nie wszędzie jednak wygląda to tak samo.
Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.
Wybierając polskie hotele powyżej dwóch gwiazdek, możemy liczyć na całkiem przyzwoity standard, odnowiony obiekt i fachową obsługę. Podobne standardy przyjmuje się w większości państw Europy Środkowej i Zachodniej, zwłaszcza w krajach niemieckojęzycznych. Sytuacja ta zmienia się, gdy będziemy chcieli wyruszyć na południe. Hotele w Hiszpanii czy Włoszech posiadające np. trzy gwiazdki będą prawdopodobnie nieco gorsze niż polskie obiekty z takim oznaczeniem i nie jest to wcale związane z próbą okłamania turystów. W krajach tych przyjmuje się po prostu niższe standardy dla poszczególnych kategorii. Podobnie wygląda to w Tunezji, Turcji i Egipcie. Jeśli chcemy wiedzieć, czego spodziewać się tam w danym hotelu, najlepiej odjąć gwiazdkę lub nawet dwie i dopiero wtedy porównać do warunków polskich.
Wybierając się do niektórych państw, możemy być zaskoczeni, gdy okaże się, że hotele tam nie posiadają gwiazdek w ogóle. Oznaczeń takich na próżno szukać w krajach skandynawskich. Z gwiazdkowego schematu wyłamała się również Grecja, gdzie stosuje się oznaczenia literowe. Hotele najwyższe klasy otrzymują kategorię L, która odpowiada 5 gwiazdkom. Następnie mamy A, B i na koniec C. Osobną kategorię stanowią też tzw. wioski wakacyjne, które można spotkać w różnych krajach. Tutaj stosuje się oznaczenia HV (holiday village). HV1 to standard odpowiadający 4 lub 5 gwiazdkom, a HV2 to niższa kategoria.
Warto w tym miejscu wspomnieć również hotele wykraczające poza typową 5-gwiazdkową skalę. Jest to przede wszystkim uznawany za najbardziej luksusowy hotel na świecie Burj Al Arab, który ma aż siedem gwiazdek. Istnieją też hotele 6-gwiazdkowe, takie jak Emirates Palace w Abu Zabi, The Satai w Miami czy Ritz-Carlton w Moskwie. Malta z kolei przyjęła nieco odmienną standaryzację i w kraju tym najwyższym możliwym oznaczeniem hoteli są cztery gwiazdki. Podsumowując, jeśli chcemy trafić na dobry hotel za granicą, najlepiej zawczasu zorientować się, jakie standardy są przyjęte w danym miejscu. Zakładanie z góry, że wszędzie jest tak samo, jak w Polsce, może okazać się bardzo mylące.