Turyści nie będą zadowoleni. W jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc na świecie nie kupimy już pamiątek

Wyjeżdżając na wakacje trudno sobie wyobrazić, że nie przywieziemy z nich żadnych pamiątek, szczególnie jeśli naszym celem podróżniczym jest tak kultowe miejsce jak Nowy Jork. Władze miasta zadecydowały jednak, że od teraz uliczny handel przy jednym z najsłynniejszych zabytków będzie zabroniony.

Mówi się, że Nowy Jork to miasto, które nigdy nie śpi. Codziennie jego ulicami przechodzą miliony turystów, którzy chcą zobaczyć najsłynniejsze miejsca na świecie. Jednym z nich jest bez wątpienia Most Brookliński, widoczny na niemal każdym zdjęciu czy pocztówce. To jeden z symboli Nowego Jorku, jednak właśnie zniknął z niego pewien ważny kulturowo aspekt. Turyści będą niepocieszeni. 

Zobacz wideo Renata Pałys zwiedza Nowy Jork. Nie wpuścili jej do hotelu filmowego Kevina

Zainteresował Cię ten temat? Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Ważne zmiany w Nowym Jorku. Sprzedawcy muszą się wynieść z Mostu Brooklińskiego

Władze Nowego Jorku zdecydowały o wydaniu zakazu sprzedawania pamiątek i jedzenia z ulicznych stoisk na Moście Brooklińskim. Zakaz wszedł w życie w środę, 3 stycznia 2024 roku. Od tej pory sprzedawcy muszą znaleźć inne miejsce na handel. Policja już od dłuższego czasu informowała właścicieli stoisk o planowanej zmianie przepisów. Dla wielu z nich ta wiadomość była druzgocąca. Uliczne stragany znajdowały się wzdłuż mostu od wielu lat i stanowiły główne źródło zarobku handlarzy. Całej sprawie dokładnie przyjrzał się Ali Bauman z portalu CBS New York.

Mam licencję. Mam pozwolenie. Stracę pracę

- powiedział w rozmowie z dziennikarzem MD Rahman, który sprzedaje hot dogi na Moście Brooklińskim od 15 lat. Ali Bauman zapytał go, gdzie teraz planuje przenieść swój wózek z jedzeniem.

Nie mam teraz żadnego pomysłu. Nie mam pojęcia, dokąd się udamy

- odparł sprzedawca.

Tłumy w Nowym Jorku przeszkadzają mieszkańcom. Czy uda się poprawić sytuację?

Zakaz sprzedaży na Moście Brooklińskim ma na celu zmniejszenie zatłoczenia, jakie występuje w tym miejscu. Burmistrz miasta Eric Adams twierdzi, że dzięki nowym zasadom spacer wzdłuż zatłoczonej atrakcji turystycznej, która w najszerszym miejscu ma tylko 16 stóp (niecałe 5 metrów), będzie bezpieczniejszy.

Przeważająca liczba nowojorczyków chce czystych ulic. Chcą zorganizowanego miasta

- powiedział w rozmowie z dziennikarzem CBS New York. Most Brookliński znacznie zyskał na popularności od czasu pandemii. Miasto twierdzi, że liczba pieszych przechodzących tamtędy tygodniowo podwoiła się w ciągu ostatnich dwóch lat, a sprzedawcy podążyli za swoimi klientami. Teraz jednak muszą mierzyć się z poważnym problemem, bo w mieście jest coraz mniej miejsca na uliczne stoiska.

Nie można sprzedawać towarów w parku bez zgody parku. Nie można sprzedawać żywności w parkach, chyba że jest się weteranem wojskowym posiadającym specjalne zezwolenie. Nie można przejść na drugą stronę ulicy, ponieważ znajduje się tam przystanek autobusowy i kiosk z gazetami. Są wejścia do budynków, przejścia dla pieszych i podjazdy, od których trzeba trzymać się z daleka

- powiedział Mohamed Attia ze Street Vendor Project w Urban Justice Center. Wygląda jednak na to, że mieszkańcy i turyści są zadowoleni z nowych przepisów. W rozmowie z Alim Baumanem narzekali na tłum i brak miejsca do swobodnego przemieszczania się.

Nie ma miejsca na spacer i podziwianie widoków
Wszyscy grupują się na środku. Myślę, że bez tego miasto byłoby bardziej płynne
Dopóki mają organizację, wszystko może być lepsze

- stwierdzili przypadkowi przechodnie, którzy mają nadzieję, że teraz komunikacja w Nowym Jorku będzie znacznie sprawniejsza.

Więcej o:
Copyright © Agora SA