Dworce kolejowe w Polsce to temat rzeka. Większość obiektów - szczególnie w małych miejscowościach - wygląda tak, jakby zatrzymały się w czasie. Niektóre budynki niemalże grożą zawaleniem i są często zmorą pasażerów. Z roku na rok remontowanych jest na szczęście coraz więcej miejsc tego typu. Całkiem niedawno do użytku po generalnym remoncie został oddany dworzec w Żelistrzewie. PKP miało nadzieję na sukces i gratulacje, lecz w sieci pojawiły się komentarze rozbawionych oraz nieco zażenowanych internautów.
"To nowoczesny, parterowy obiekt dostosowany wielkością do obecnego zapotrzebowania podróżnych" - tak nowo otwarty dworzec w Żelistrzewie zachwalają pracownicy PKP na social mediach. Niestety nie każdy jest tego samego zdania, szczególnie po zobaczeniu budynku na zdjęciach lub na własne oczy. Budowa nowej stacji nieopodal Półwyspu Helskiego pochłonęła aż 4,5 mln zł, więc większość osób oczekiwała czegoś zupełnie innego. Za taką kwotę powstał jednak mały dworzec z toaletą i zadaszeniem. Od 2017 roku mieszańcy miejscowości wyczekiwali końca remontu, lecz nie są zadowoleni z efektów. W miejscowości mieszka ok. 2700 osób, a PKP twierdzi, że wielkość stacji została dostosowana do potrzeb lokalnej społeczności.
Dworzec w Żelistrzewie jest tzw. innowacyjnym dworcem systemowym, zrealizowanym według autorskiej koncepcji PKP S.A. w trybie projektuj i buduj. To nowoczesny, parterowy obiekt dostosowany wielkością do obecnego zapotrzebowania podróżnych
- twierdzi PKP, kolejowyportal.pl. Co na to jednak mieszkańcy i turyści, którzy już niebawem zaczną korzystać z obiektu? Internauci postanowili dać upust swoim emocjom w sekcji komentarzy.
Poza sezonem ze stacji kolejowej faktycznie nie korzysta wielu pasażerów, lecz w okresie wakacyjnym jest ich już mnóstwo. Właśnie dlatego internautów i mieszkańców dziwi fakt, że postanowiono zbudować tak kameralny obiekt. Niektórzy nie ośmielają się nawet nazywać tego miejsca dworcem, właśnie ze względu na wielkość.
Totalny przerost formy nad treścią!!! Kto to w ogóle projektował?! Może i design ma nowoczesny, ale zero funkcjonalności. Gdzie się można tam schronić przed deszczem, śniegiem czy wiatrem skoro nierzadko pociągi są opóźnione?
Ten dworzec to nieśmieszny żart, a zdjęcia i cena jedynie to potwierdzają.
- czytamy w sekcji komentarzy pod postem PKP na Facebooku. Co ciekawe, pojawiły się także pozytywne wpisy. Niektóre osoby zazdroszczą tak nowoczesnej budowli, ponieważ w innych miastach w takowych miejscach panuje jedynie smród i brud. Nowy dworzec w Żelistrzewie faktycznie jest mały i być może będzie nieco problematyczny latem, lecz miejmy nadzieję, że swoje funkcje będzie pełnił, jak najlepiej się da.